324
BLOG
PRYWATYZACJA SZPITALI-CZEGO SIĘ BAĆ 2
Forma własności badź organizacyjna usługodawcy nie ma znaczenia dla usługobiorcy ( pacjenta). Niestety tylko teoretycznie nie ma. W końcu nasi politycy znani są z tego ,że uruchamiają procesy których nie są wstanie lub nie chcą kontrolować, a nawet ich nie rozumieją. W tym konkretnym przypadku może dojść do kolizji pomiędzy prawnym celem istnienia spółki prawa handlowego , a misją szpitala publicznego. Któż zna ostateczne zapisy rządowych przepisów, nie mówiąc już o sądowych interpretacjach tych przepisów. Stąd ten dośc kuriozalny projekt spółki prawa handlowego jako organizacji non profit i żądanie utrzymanie większościowego udziału samorządów.Ale być może za tym kryje się współwłasność pracownicza ( samorząd-pracownicy)? Proces ten puszczony na żywioł doprowadzi zapewne do lokalnych konfliktów, sporów i "kręcenia lodów".Specyfika przekształceń to gotowa kolejna fala sporów pracowniczych.Byc może celem rządu jest poprawa zarządzania szpitalami. Ale poprawa zarządzania to takie słowo- wytrych, może dotyczyć każdej instytucji lub firmy, zależnie od punktu widzenia. A może chodzi o skuteczne wyeksportowanie problemów na najniższy, lokalny poziom? Jest to niestery możliwe, dopóki dyskusja o ochronie zdrowia nie dotyczy meritum problemów czyli nieefektywnego zarządzania systemem.Bez poprawy kontroli nad NFZ i sposobem wydawania przez niego środków oraz bez aktywizacji systemowotwórczej roli Ministerswa Zdrowia oraz koordynacji osiągania systemowych celów, nie bedzie odczuwalnej dla wszystkich poprawy.Bo to właśnie NFZ jest tą czarną dziurą, do której trafiają kolejne miliardy ( teraz już dziesiątki miliardów ) złotych i nie widać efektów tego wzrostu nakładów. Wynika to właśnie ze sposobu funkconowania i filozofii działania tej instytucji. A Niemcy własnie zwiększyli sobie wysokość składki zdrowotnej i utworzyli rządowy fundusz, którego celem jest systemowe uzupełnianie niedoborów w systemie ochrony zdrowia. U nas te niedobory są problemem dla pacjentów , lekarzy czy też dyrektorów szpitali, ale nie dla polityków i zarządu NFZ. I to jest ten podstawowy problem .


Komentarze
Pokaż komentarze (10)