5 obserwujących
595 notek
126k odsłon
  78   0

Jedyna sprawiedliwa wojna

Głowy za to nie dam, ale prawdopodobnie to Machiavelli nadał miano jedynej wojny sprawiedliwej wojnie obronnej.

Akurat jakby na przekór powyższej myśli włoskiego pisarza był pewien aliancki żołnierz z czasów II wojny światowej. On twierdził co innego, że walczy w jedynym słusznym konflikcie w dziejach. Poniekąd przytaknął mu głównodowodzący wojskami sprzymierzonych generał Eisenhower, który gdy jego żołnierze wyzwolili pierwszy niemiecki obóz koncentracyjny rzekł te pamiętne słowa:’’ ludzie się mnie pytają po co walczymy, ja im odpowiadam przeciwko czemu walczymy’’.

‘’Wojny pragnie tylko ten, kto jej nie przeżył’’ zauważył już szmat czasu temu Erazm z Rotterdamu. W istocie, pokój jest wartością na wagę złota, praktycznie bezcenną. To on gwarantuje harmonię w funkcjonowaniu narodów, zapewnia stabilne życie. A w tym wszystkim wojna jest czymś najgorszym, demonem straszącym swym istnieniem globalne społeczeństwo.

Jednak zastanówmy się, rozbierając na czynniki pierwsze te zmagania zbrojne z lat 1939-1945, czy wojna prewencyjna, i uderzenie na Niemcy gdy ci jeszcze byli w miarę słabi, nie byłoby mniejszym złem, tak, złem koniecznym, niemniej lepszym, niż złudna iluzja fałszywego pokoju w rozumieniu premiera Chamberlain’a. Istnieje teoria, iż to marszałek Piłsudski już w 1935 roku nakłaniał państwa Zachodnie do prewencyjnego ataku na III Rzeszę, żeby zdławić zło w zarodku. Niestety, z wiadomym skutkiem.

II wojna światowa jest tylko tłem tutaj moich przemyśleń, gdyż ona nakreśla nam szkic tego, co może się stać, gdy wichry historii przywieją nam jakiegoś obłąkanego despotę, zbrodniczą ideologię itp. którzy chcą unicestwić świat, wziąć go pod swój but, w swoje ryzy. Ja popieram maksymę Machiavellego, w normalnych okolicznościach wojny trzeba unikać koniecznie, lecz gdy wymaga tego sytuacja, należy sięgnąć po oręż, żeby zażegnać jeszcze gorszemu nieszczęściu. Tak samo jak jest z rakiem, gdy nie podejmuje się leczenia, odpowiednich kroków, to ona rozrasta się, prowadząc nieuniknienie do tragedii.

Czyli wojna obrona jest sprawiedliwa, racja, acz prewencyjne uderzenie w ekstremalnych przypadkach ma moim zdaniem aspekt moralny zaraz po niej, na drugim miejscu.


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale