Zerwane druty linii elektrycznej to najprawdopodniej efekt uderzenia w nie drona, który chwilę później eksplodował w polu kukurydzy.
Jeśli tak, to znaczy, że gdyby nie ta linia elektryczna dron leciałby dalej w kierunku WNW. Wytyczając jego kurs należy wziąć pod uwagę meldunki o jego przelocie w okolicach Radzynia Podlaskiego i z miejscowości Ulan Majorat.
Te trzy punkty wyznaczają prawie idealną linię prostą na której przedłużeniu znajduje się... Warszawa.
Przypadek?



Komentarze
Pokaż komentarze (31)