Pewien cytat:
"Prokuratura zaprzecza z kolei informacjom udostępnianym m.in. przez prawicowe media, że dron nadleciał z Ukrainy. Według śledczych wszystko wskazuje na to, że przyleciał z Białorusi. Leciał bardzo nisko, nie zauważyły go systemy radiolokacyjne. Prawdopodobne jest, że zahaczył o linie energetyczne i dlatego doszło do wybuchu."
No i gaśnica właśnie zgasiła "rewelacje" środowisk zbliżonych do Kremla. Potwierdzają się również moje ustalenia z poprzedniej notki.
https://www.tokfm.pl/polska/lubelskie/czy-sluzby-w-osinach-zadzialaly-prawidlowo-prokuratura-reaguje-na-doniesienia-tok-fm





Komentarze
Pokaż komentarze (2)