11 obserwujących
103 notki
80k odsłon
  353   5

Przybywa krytyków PiS na Salonie

Najlepiej przekonać się o tym śledząc komentarze pod tekstami takich blogerów, jak echo24, Stary, czy Eternity, dość mocno promowanych na Salonie. Tam praktycznie brakuje czasem głosów odmiennych, bo wszyscy myślący inaczej zostali już  dawno zablokowani  przez tych autorów. Panuje za to zasada jednomyślności i wzajemnego wazeliniarstwa, z którymi może równać się jedynie Gazeta Wyborcza, okopana przed komentatorami niczym forteca tylko dla prenumeratorów, czyli kółka wzajemnej adoracji.


Oprócz negatywnie do PiS nastawionych komentatorów starych i nowych pojawiają się także  krytyczni autorzy. Krytyka jest ważną częścią życia społecznego i politycznego pod warunkiem wszak, że jest  konstruktywna i opiera się na faktach. Gorzej, gdy ogranicza się do samego wyrażania negatywnych emocji, za którymi nie stoją żadne przesłanki poza osobistymi emocjami. Najlepszym przykładem takiego antypisowca z założenia jest nowy nabytek Salonu o nicku "jacekher". Pojawił się niedawno popełniając dopiero drugą notkę, ale pod jakże wymownym tytułem "Jarosław, Polskę zbaw!".


Cóż znajdujemy w tym wiekopomnym dziele? Ano takie perełki: "Obraz rozpromienionego prezesa, dumnie stojącego przed swoim elektoratem, to kwintesencja PiS", "Przemowy p. Kaczyńskiego...przeplatane tylko jemu zrozumiałymi tezami – wydobywają ze słuchaczy najgłębiej ukryte emocje. Warunkiem jest jednak, że ktoś z nich zrozumie co on mówi, bowiem przytłaczająca większość jego wyborców to absolwenci szkoły podstawowej, którzy wsłuchując się w słowa p. Kaczyńskiego błądzą oczami, zapewne usiłując ogarnąć, o co chodzi", "Żołnierze p. Kaczyńskiego zawsze u jego boku. Jak węże wiją się wokół jego nogi doradzając i odradzając". Cóż za natchnione obrazy przedstawia nam autor. Nieprawdaż? Jaka poetyka i krasomówstwo.


Jakby tego było jeszcze mało dodaje autorytatywnie: "„Wszystko mogę” Kaczyński, nie oglądając się na innych doprowadził kraj na skraj ruiny." Oczywiście po tak doniosłej ocenie, która stoi w kontrze do ocen uprawnionych instytucji międzynarodowych zajmujących się badaniem gospodarek, brakuje jakichkolwiek odniesień dotyczących tej ruiny. Autor wie, my też powinniśmy i co tu wyjaśniać. I na koniec podsumowanie w "rejtanowskim" stylu:  "Gdy Kraj leży już upodlony, PiS ma w zwyczaju kopać bezbronnego i wyrywa Polskę naszą ukochaną, z serca Europy, tej Europy, której pożądaliśmy", " P. Kaczyński obiecał uczciwy rząd i uczciwą partię, uczciwe reformy i rządy. Nic się nie sprawdziło".


Próbowałem dowiedzieć się o tą ruinę, oczywiście autor jest "nieuchwytny" i nie odpowiada na zadane pytania. Cały tekst wygląda, jak partyjna agitka przed wyborami, lub kolejny produkt Gazety Wyborczej. Co ciekawe autor jest tam często komentującym gościem. Jak widać próbuje przenieść na teren Salonu24 tamtejsze myślenie, jak i metody. Tam nikt nic nie musi tłumaczyć, bo panuje wyjątkowa jednomyślność i jedna linia myślenia. Zastanawiam się po co ten desant na Salon? Czyżby owa jednomyślność poglądów w tekstach autorów Gazety Wyborczej i w komentarzach zaczęła niektórym już doskwierać i szukają nowych wrazeń?

Lubię to! Skomentuj33 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura