Blog
ost.: o wiecznym dziecku
julll
julll julll.poczta na gmail.com
0 obserwujących 56 notek 27144 odsłony
julll, 16 maja 2009 r.

Nie-dzień

Skończył się nie-dzień. Jutro Zo ma być chrzczona, matka wydaje niewielkie przyjęcie - wszystko ma być proste i łatwe, nic skomplikwanego nie jest zaplanowane - w normalnych warunkach pół dnia pracy.

Rano matka poszła załatwić kilka rzeczy - udało się nadwyczaj dobrze, nie trzeba było nawet jechać do centrum. Musiała jednak szybciej wrócić do domu, bo Zo miała dość. Niedługo później wybrały się na targ po owoce - Zo, z oporami, ale jednak zasnęła. Kiedy na wózku zawisła, zbyt delikatna na oko matki, torba z czterema kilogramami jabłek, Zo obudziła się ze strasznym płaczem. Matka chciała pocieszyć maleństwo, ale wyjęcie dziecka z wózka przy mocnym obciążeniem tyłu kończy się zazwyczaj wywrotką pojazdu. Matka niezgrabnie kombinowała, dzidź płakała, w końcu się udało. Prawie - matka wylądowała na środku targu z płaczącym dzidziem na ręku, wywalonym wózkiem, pękniętą siatką i rozsypanymi wszędzie jabłkami.

Matka z znowu płaczącą Zo wróciła do domu myśląc o bogatych planach na popołudnie - pranie, gotowanie, sprzątanie, pieczenie, prasowanie. Dzidź ewidentnie wyczuła sprawę, w jej planach nie było wolnego dla matki - twardo buntowała się przeciw wszelkim próbom uśpienia, marudząc przy tym okropnie. Matka dała jednak radę rozwiesić pranie, co trzy minuty robiąc przerwę na uspokajanie maleństwa, i ugotować ryż do risotto. Tata przejął dzidzia, a matka kroiła co trzeba i wrzucała do wielkiego garnka z ryżem, złorzecząc w duchu na garnki z grubym dnem, do których po wyłączeniu gazu wciąż przywiera jedzenie. Dopiero po dłuższym czasie, przypadkiem, zorientowała się, że kurki w tej kuchence zakręca się się w drugą stronę, niż w poprzedniej. W efekcie ryż się rozgotował, a wymarzone risotto zmieniło się w jednolitą paciajkę.

Wieczorem po kąpieli dzidź zasnęła, matka wreszcie zyskała swobodę działania. Zaraz zabrała się za pieczenie - to ciasto miało być odtrutką dla gości po ryżowej brei. Wszystko poszło dobrze, kruche skruszało w lodówce, masa powstała bez problemu - tarta cytrynowa, jedna z popisówek matki, piekła się elegancko. I tak się grzecznie i cichutko piekła, aż po godzinie matka sobie o niej przypomniała. Nowa specjalność - tarta węgielkowa. Nawet, łobuzerka, nie dała znać nosowi, że się przypieka! A matka, na diecie bezmlecznej, nawet tym węgielkiem nie mogła się pocieszyć.

Gdy minęła północ, a nie-dzień się skończył, matka nie chcąc dopuścić do kompletnej kulinarnej kompromitacji (a może bardziej dla własnego dobrego samopoczucia) otarła czoło i zakasała rękawy. Zagniotła kruche do wykorzystania jutro, zrobiła proste ciasto jabłkowe do którego zaglądała co 5 minut i w odpowiednim momencie wyciągnęła z piekarnika, wyprasowała Zo śliczne, białe wdzianko na jutro, popodziwiała porządek zaprowadzony przez tatę i zaraz w lepszym nastroju pójdzie spać. I będzie jej się śnić, że jest idealną gospodynią domową, której wszystko wychodzi zgodnie z planem.

Opublikowano: 16.05.2009 02:10.
Autor: julll
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

czasem coś mi wpada w łapki i mam ochotę się tym podzielić. czasem coś wpada do głowy, ale tym dzielę się mniej chętnie

Google Custom Search
Indeks
55. image Letnio - dla Yassy
54. Nie-dzień
53. image Noc na pustyni
52. image weekendowo - dla Hildegardy
51. image Łazienki okiem kuzynki
50. image Łazienki - wiosna
49. Miesiąc
48. cytat 1
47. Wieczór. Nowy Rok
46. Boże Narodzenie w czasach wojny - salonowym bojownikom
45. o małżeństwie
44. image W poszukiwaniu przeszłości - Nadar
43. O Pani B. - c.d.
42. O Pani B.
41. O podróżach - część druga
40. O podróżach
39. Wydział Niedoręczalnych Przesyłek - kontynuacja
38. O kazaniach
37. image Nicolas Sarkozy, czemu twój ojciec uciekł z Węgier?
36. Nie potrzebna to-poli-tyka
35. o nieszczęśliwie zakochanej
34. image Nauka w służbie człowieka
33. image ku przestrodze
32. O poetach, gazetach i szczerości
31. Wydział Niedoręczalnych Przesyłek
30. image Baśń na dobry początek tygodnia
29. "Pani Łyżeczka będzie jak laleczka..." czyli spisek po warszawsku
28. o słowach
27. o zimie
26. o posłuszeństwie
25. image Cała prawda o Kameralnym Babskim Zjeździe
24. Noc opowieści
23. Nasredin i wojna
22. image 11 listopada - po spacerze po Warszawie II
21. image 11 listopada - po spacerze po Warszawie I
20. 11 listopada - na spacer po Warszawie
19. image jesień w górach
18. image policja na Krakowskim
17. o słabym wzroku
16. image Idir z Kabylii
15. image kto następny?
14. o politykach
13. bajka o walecznym guziku
12. o języku w Galicji
11. image iPhone musical
10. Żona poety
9. chrabąszcza hekatomba
8. lot tam
7. o krytyce ze wszech stron
6. o odbiorze sztuki - Norwid
5. druga kategoria
4. image o przygotowaniach do balu
3. o doktrynie
2. o wychowaniu
1. Teletubisie po raz tysiąc sto pięćdziesiąty ósmy

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @kuzynka.edyta dzięki a komentarz - nie zwróciłam uwagi (zresztą - zaczęłam szukać...
  • @Testigo z córką żebyście czasem posłuchali, jak rozmawiają np. o komputerach... to tutaj...
  • a propos playa i konkurencji wysyłałam koleżance smasa z bramki plusa - w treści była nazwa...

Tematy w dziale