0 obserwujących
19 notek
11k odsłon
  2816   0

Najtrudniejszy język na świecie

Hast Du look here les pettits sabaki po placu gelaufen?  foto: Mieczysław Filak
Hast Du look here les pettits sabaki po placu gelaufen? foto: Mieczysław Filak

 

W poprzedniej notce wsponiałem o śląskim etnolekcie czyli odrębnym języku regionalnym. Uważam, że warto prześledzić jak mowa śląska objawia się wobec innych języków, którymi posługuje się Europa.

Wielce bowiem pożytecznym zajęciem dla oświeconego Polaka jest nauka języków obcych. Polacy jako wiodąca siła robocza w Anglii, Australii, Irlandii, Niemczech, Francji czy Norwegii muszą sobie radzić nie tylko z nowymi warrunkami i organizacją pracy, ale i z powodzeniem dawać sobie rady z mniejszymi lub większymi kłopotami dnia codziennego.

Można jeszcze sobie podyskutować, który z tych, chwilowo nam obcych języków jest najtrudniejszy?! Niektórzy twierdzą, że czeski,  gdzie „laska”oznaczamiłość, a nie np.ozdobny i pożytecznykosturczy, nie daj, Boże,dziewczę hoże;  „zachod” ubikację, a nie cywilizowaną Europę, natomiast, choć to słowo kojarzy się ze straszydłami z horroru,  „diwadlo” –to tylko…  teatr!

Inni obstają przy francuskim, gdzie, aby komuś podziękować, piszemyje vous remerci beaucoup”, a czytamyżwu remers’i boku (wielkie podziękowania dla pana, - i)! Aby wypowiedzieć sześć sylab, to potrzeba na to aż dwudziestu liter! Karygodne marnotrawstwo!!!

 Są też tacy, którzy wskazują na język angielski, gdzie np. zwrot: „I saw (all) in red (dosł. zobaczyłem wszystko na czerwono) nie wskazuje wcale na sympatie lewicowe delikwenta, bo tłumaczy się inaczej: „Jasna krew mnie zalała”!!!  Z kolei wyrażenie „hot-dog” nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek rasą psów obronnych!

Na koniec pozostaje jeszcze niemiecki, gdzie spotykamy, nomen omen, obrazowyausdruk – „Ich bin im Bilde (dosłownie: jestem w obrazie).  Kojarzy się to może np. z portretem  nagrobkowym, jednakże eksplikuje się następująco: „Jestem we wszystkim zorientowany” czy bardziej kolokwialnie: „Kumam , o co biega”

Ale to wszystko pikuś, pryszcz i detal, bo chciałem Was zapoznać z najtrudniejszym językiem na świecie, gdzie inaczej, piszemy, inaczej czytamy, a jeszcze co innego przy tym myślimy…

Piszemy „bułka” czytamy:żymła

i analogicznie:

wałek do ciasta nudelkula

portmonetka bajtlik

babka (ciasto) z’ista

Kochanie, posuń się nieco pónknij sie staro z tym rubym kalfasym

Pan wybaczy, ale mogę panu w niczym pomóc skocz mi na pukel, a bydzie zy mie kamela

Kobieta mego życia powinna być czuła, pogodna, urodziwa, inteligentna,elegancka, itp  -moja staro mo być cicho

Dalsze przykłady wymagają szerszego omówienia:

Niy lyj się żurym – nie ma to nic wspólnego z tą bardzo popularną na Śląsku zupą, a oznacza:nie kompromituj się!

Niy rób sie yntom – chociaż „ynta”  to kaczka, nie ma tu żadnego ornitologicznego czy politycznego kontekstu, bo znaczy to:przestań  się certolić!!!

Patrz tam jako – nie chodzi tu o obserwację czy ogląd,  lecz o pewną życzliwą uwagę: radź sobie jak najlepiej!

I na koniec coś bardzo intymnego i osobistego: „Pozdrowiom cie bez kupa kamieni”… Nie jest to treść widokówki z kamieniołomu czy szelfowej plaży, lecz klasyczny opierdol typu:  „Mam z tobą na pieńku”!!!

    A jo zaś Wos podrowiom,Roztomili, bez kupamaszkietów( słodyczy) ito szokoladowych...

 

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale