Obiecałem Waldemarowi.M cykl notek poświęcony zwinnym metodykom. Dzisiejsza notka rozpoczyna ten krótki cykl.
Zaryzykuję stwierdzenie, że podczas wytwarzania oprogramowania w sposób klasyczny, najważniejsza jest dokumentacja, która jest fundamentem systemu na etapie określania wymagań. Potem na podstawie specyfikacji tworzy się projekt systemu w postaci kolejnej dokumentacji. Podczas kodowania/programowania znowu jakże ważna jest dokumentacja wszystkich klas i metod aplikacji oraz wszystkich bibliotek, aby było wiadomo o co chodzi. Na etapie testowania trzeba udokumentować wszystkie kroki testowania, aby wykazać, że system jest w 100% sprawny.
Jeżeli popełnimy błąd na etapie określenia wymagań, który zostanie wykazany na etapie testowania, to trzeba ponownie określić wymagania, przeprojektować system, zakodować zmianę i ponownie przetestować. Wyobraźmy sobie, że zamawiamy u producenta w ten sposób samochód:
Oczywiście nasza wyobraźnia nie ma żadnych granic. Chcemy samochód, którego będziemy jedynymi posiadaczami, a sąsiedzi mają go nam zazdrościć. Nadchodzi etap definiowania wymagań. Samochód ma być:
- Oczywiście jaskrawo czerwony
- Dwudrzwiowy, dwumiejscowy
- Ładna sylwetka, kabriolet
- Projektowany na zamówienie (jedyny w swoim rodzaju)
- Koszt poniżej 500 tys. zł
- Niech pali poniżej 20 litrów na 100 km/h
Po zdefiniowaniu wymagań, przystępują do pracy inżynierowie, którzy dwoją się i troją, aby jak najlepiej nam dogodzić w tym naszym marzeniu i tworzą projekt systemu.

Następnie, na podstawie projektu, koderzy przystępują do tworzenia modelu naszego samochodu:

No i ostatni, najłatwiejszy etap. Skoro juz dysponujemy modelem, to czas wyruszyć w trasę, aby przestestować jego możliwości jezdne:

Oczywiście może się okazać, że coś tam trzeba było poprawić, wtedy wracamy do kroku pierwszego i przechodzimy wszystkie etapy aż do ostatniego - testowania. Gdy nam się juz wszystko powiedzie, Klient zgodnie z umową otrzymuje dokładnie to, co zamówił, o czym można się przekonać klikając tutaj
W kolejnej notce napiszę, jak sobie z tym radziły klasyczne metodyki.



Komentarze
Pokaż komentarze (45)