KapitanNemo KapitanNemo
46
BLOG

Kołopowski na polowaniu

KapitanNemo KapitanNemo Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Chodź tu, chodź tu, psia twoja, tego i owego – wrzasnął Kołopowski do jedzącego korzonki jelenia. No podejdź bliżej, bo już giwery utrzymać nie mogę. Podejdź, wypalę i twoje rogi zawisną w MOIM pałacu na Starym Smiecie – wrzasnął ponownie. I wypalił z dwururki.

O ty ciemnogrodzki zdrajco, nie dałeś się zabić! Niech cię wszystkie pisy, niech cię – wrzeszczał Kołopowski. Wredny, głupi gatunek. Ciemny i w dodatku podejrzliwy. Jak ja mam pełnić funkcję wielkiego miłośnika wszystkich jeleni, którą chce mi przyznać leśniczy Stuk. Kiedy wprowadzę się do MOJEGO pałacu na Starym Śmiecie i tam będę opowiadał dziennikarzom z pism przyrodniczych o mojej miłości do zwierząt, ten będzie się ze mnie śmiał! Wredny jeleń! Będzie się śmiał, że wystrychnął mnie na dudka… Ale zaraz. Zaraz, zaraz. Powiem żurnalistom, że w lesie jest sporo zwierząt z wścieklizną. I że trzeba te zwierzęta, dla ich dobra, zaszczepić. He, he, niezłe. Zaszczepić – zaśmiał się wreszcie zadowolony Kołopowski.

OK, ale, żeby ten Stuk nie wykłapał innym o moich polowaniach. W końcu jako miłośnik zwierząt nie wypada… Nie. Ale Stuk mnie nie wyda. Mimo, że wygląda kłamliwie, nie zrobi mi tego. Bo jeżeli… to powiem wszystkim, iż jego dziadek był kamikadze w armii japońskiej. He, he. Nie powie – ponownie uśmiechnął się zadowolony z siebie. Jestem jednak bystry chłop! Jak coś wymyślę, to z klasą. No dobra na dziś wystarczy. Trzeba wracać. Moja Anna czeka z obiadem.

Kołopowski schował giwerę do futerału w kształcie skrzypiec, wsiadł do samochodu z napisem na masce: "Przyroda buduje" i odjechał w kierunku miejscowości Polszewiki Górne. Tam miał do omówienia wiele ważnych kwestii z leśniczym Stukiem.

KapitanNemo
O mnie KapitanNemo

Polak

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości