Muszę przyznać, że tylko tak to mogę skomentować.
"Po godz. 13 szef sejmowej komisji śledczej ds. nacisków Andrzej Czuma (PO), rozpoczął przedstawianie jej członkom projektu końcowego raportu z prac komisji. - Jestem zaskoczony tym raportem - powiedział poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Polityk stwierdził, że według raportu "działania Jarosława Kaczyńskiego, Kazimierza Marcinkiewicza i Zbigniewa Ziobry" były zgodne z prawem. - Oczekuję, że jutro Adam Michnik na pierwszej stronie "Gazety Wyborczej" powie przepraszam. Wzywam go do publicznych przeprosin - dodał."
Nie chcę przeceniać tego, co sie wydarzyło, ale to pytanie jednak zadam - Coś się zmieniło, zmienia, czy to tylko przerwa dla nabrania oddechu?
Powody do stawiania takiego pytania są bowiem mocne - nikłe wrażenie, jakie na Polakach wywarł raport Millera, krążące w związku z tym w mediach sugestie dalszych dymisji, kolejna rejterada Tuska, tym razem z plakatów...
Inne tematy w dziale Polityka