Blokada Cieśniny Ormuz spowoduje największy kryzys naftowy od dekad/PAP
Blokada Cieśniny Ormuz spowoduje największy kryzys naftowy od dekad/PAP

Atak na Iran grozi ropą po 100 dol. i globalną recesją

Redakcja Redakcja Iran Obserwuj temat Obserwuj notkę 63
Atak USA i Izraela na Iran to nie tylko polityka. To potencjalny wstrząs dla całej światowej gospodarki i dla każdego z nas przy kasie na stacji benzynowej.

Eksperci są zgodni: jeśli Iran zdecyduje się zablokować Cieśninę Ormuz, świat stanie w obliczu największego kryzysu naftowego od dekad. A Polska, choć leży daleko od Zatoki Perskiej, odczuje to bardzo boleśnie.

Przez tę cieśninę płynie co trzecia barka ropy na świecie

Cieśnina Ormuz to wąski pas wody między Iranem a Półwyspem Arabskim. Każdego dnia przepływa przez nią ponad 20 milionów baryłek ropy, czyli mniej więcej jedna trzecia całego morskiego eksportu ropy na świecie. Dodatkowo tędy trafia do Azji ogromna część skroplonego gazu ziemnego z Kataru.


W piątek ropa Brent kosztowała 72,48 dol. za baryłkę. Analitycy mówią jednak, że po weekendzie ceny mogą skoczyć o 5 do 10 dolarów. A jeśli Iran rzeczywiście zablokuje cieśninę, cena może przebić 100 dolarów.

„Długotrwałe zamknięcie Cieśniny Ormuz to gwarantowana globalna recesja" powiedział Bob McNally, były doradca energetyczny Białego Domu.

Iran ma czym zagrozić

Teheran to czwarty największy producent ropy w kartelu OPEC, wydobywający ponad 3 miliony baryłek dziennie. Ale jego największa broń w tym konflikcie to geografia i arsenał. Iran posiada duże zapasy min morskich i rakiet krótkiego zasięgu, które mogą sparaliżować ruch tankowców.

Według pierwszych doniesień Iran przeprowadził już ataki rakietowe na amerykańskie bazy w Katarze, Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Bahrajnie. Tankowce zaczynają omijać cieśninę, a ubezpieczyciele rozważają drastyczne podwyżki składek za rejsy przez ten akwen.

Dlaczego to uderzy w Polskę?

Polska kupuje ropę głównie z innych kierunków, z Norwegii i przez rurociągi zastępujące dostawy ze Wschodu. Wydawałoby się, że jesteśmy bezpieczni. Ale ropa to towar globalny i jej cena ustalana jest na światowych giełdach, co dotyczy każdego kraju bez wyjątku.


Gdy ropa drożeje, drożeje wszystko. Paliwo na stacjach, transport, ogrzewanie, prąd. Rosną koszty produkcji, a więc ceny żywności, ubrań i elektroniki. Inflacja, którą Polacy dopiero zaczynają odpuszczać, może znów przyspieszyć.

Co więcej, Polska jest częścią europejskiej gospodarki silnie uzależnionej od importu energii. Jeśli kryzys uderzy w Niemcy, naszego największego partnera handlowego, odczujemy to natychmiast przez spadek zamówień dla polskich firm.

Czy jest wyjście awaryjne?

Częściowe. Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie mają rurociągi omijające cieśninę, ale ich przepustowość to zaledwie ułamek normalnego ruchu. USA posiadają Strategiczne Rezerwy Ropy liczące około 415 milionów baryłek, które mogą zostać uwolnione na rynek.


Problem w tym, że eksperci wprost mówią: przy pełnej blokadzie cieśniny rezerwy strategiczne nie wystarczą. OPEC+ zapowiedział zwiększenie produkcji od kwietnia, ale analitycy oceniają, że w obliczu bezpośrednich ataków na infrastrukturę w Zatoce Perskiej takie deklaracje mają dziś drugorzędne znaczenie.

Kluczowe pytania najbliższych dni to: czy Iran faktycznie zablokuje cieśninę, czy zdecyduje się jedynie na ograniczone ataki jako sygnał ostrzegawczy, oraz jak odpowiedzą USA. Od tych decyzji zależy, czy świat zobaczy ropę po 80, 100 czy może 150 dolarów.

Jedno jest pewne. To nie jest odległy konflikt, który nas nie dotyczy. Ceny na stacjach benzynowych, rachunki za ogrzewanie i koszyk zakupów w supermarkecie powiedzą nam o tym bardzo szybko.

red.

Fot: Blokada Cieśniny Ormuz spowoduje największy kryzys naftowy od dekad/PAP

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj63 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (63)

Inne tematy w dziale Polityka