Iran ponosi dotkliwą stratę i nic sobie nie robi z ultimatum Trumpa. "Nowy porządek"

Redakcja Redakcja Iran Obserwuj temat Obserwuj notkę 53
Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta mimo ultimatum, jakie postawił do wtorku Donald Trump. Teheran nie tylko odrzuca żądania Waszyngtonu, ale zapowiada "nowy porządek” w Zatoce Perskiej. Stawką jest jeden z najważniejszych szlaków energetycznych świata, przez który przepływa nawet 30 proc. globalnego eksportu ropy i gazu.

Trump grozi Iranowi. Ultimatum i ryzyko eskalacji

W ostatnich dniach napięcie gwałtownie wzrosło po ostrych wypowiedziach Donalda Trumpa i zestrzeleniu dwóch amerykańskich maszyn w Zatoce Perskiej. Prezydent USA zagroził, że jeśli Iran nie otworzy cieśniny Ormuz w wyznaczonym terminie, dojdzie do zniszczenia infrastruktury krytycznej, w tym elektrowni i mostów.

Ultimatum wyznaczono na wtorek wieczorem czasu amerykańskiego, czyli noc z wtorku na środę w Polsce. W swoich wpisach Trump używał wyjątkowo ostrego języka, zapowiadając konsekwencje, "jakich jeszcze nie było”. 


Iran odpowiada: Ormuz nie zostanie otwarty

Stanowisko Teheranu jest jednoznaczne. Marynarka wojenna Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedziała, że cieśnina Ormuz "nigdy nie powróci do dawnego stanu”, szczególnie dla Stanów Zjednoczonych i Izraela.

Irańskie dowództwo ostrzegło również, że dalsza eskalacja konfliktu może "zamienić cały region w piekło”. W komunikatach pojawia się też zapowiedź wprowadzenia nowego układu sił w Zatoce Perskiej - Teheran nie zamierza ograniczyć się jedynie do blokady szlaku.

Ponadto trwają prace legislacyjne w Iranie. Parlament rozważa przepisy, które formalnie wzmocniłyby kontrolę nad cieśniną Ormuz. Wśród propozycji jest wprowadzenie opłat dla statków – płatnych m.in. w juanach lub kryptowalutach, z pominięciem zachodnich systemów finansowych.

Cieśnina Ormuz od lat pozostaje jednym z najważniejszych punktów zapalnych na świecie. Przez ten wąski przesmyk między Zatoką Perską a Morzem Arabskim transportowana jest ogromna część światowych surowców energetycznych.

Choć szlak przebiega częściowo przez wody Iranu i Omanu, zgodnie z prawem międzynarodowym ma status międzynarodowego korytarza żeglugowego. Iran jednak nie ratyfikował wszystkich kluczowych konwencji regulujących tę kwestię, co od lat prowadzi do sporów interpretacyjnych. Zamknięcie cieśniny już teraz wpływa na rynki i zwiększa niepewność w globalnej gospodarce. Ewentualna długotrwała blokada może przełożyć się na wzrost cen surowców i destabilizację łańcuchów dostaw.

Plan zawieszenia broni. Pakistan próbuje mediować

W obliczu rosnącego napięcia pojawiła się próba mediacji. Według doniesień agencji Reuters, to Pakistan przedstawił plan zawieszenia broni, który zakłada natychmiastowe wstrzymanie walk oraz późniejsze negocjacje kompleksowego porozumienia.

W rozmowy zaangażowani mieli być m.in. wiceprezydent USA J.D. Vance, specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi.

Propozycja przewiduje ponowne otwarcie cieśniny Ormuz i dalsze negocjacje w Islamabadzie. Problem w tym, że – jak wynika z nieoficjalnych informacji – Teheran nie zamierza zgodzić się na tymczasowe zawieszenie broni i nie ufa jakimkolwiek deklaracjom Waszyngtonu. Na razie zarówno USA, jak i Iran oficjalnie nie odpowiedziały na pakistańską inicjatywę. 


Zabójstwo szefa wywiadu. Kolejny cios dla Iranu

Dziś też pojawiła się informacja o śmierci jednego z kluczowych ludzi irańskiego aparatu władzy. Agencja Reuters podaje, że zamordowany został Majid Khademi – szef wywiadu Gwardii Rewolucyjnej. Khademi objął stanowisko zaledwie kilka dni wcześniej, po tym jak jego poprzednik Mohammad Kazemi zginął w izraelskich nalotach na Teheran.  


Fot. Podpalony wizerunek Donalda Trumpa w Wenezueli/PAP/EPA 

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj53 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (53)

Inne tematy w dziale Polityka