Co się wydarzyło w sobotę i niedzielę na Bliskim Wschodzie
Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły w sobotę rano zakrojoną na szeroką skalę operację militarną przeciwko Iranowi. Około 200 izraelskich myśliwców zaatakowało setki celów wojskowych, w tym siedzibę najwyższego przywódcy w Teheranie i wyrzutnie rakiet na zachodzie kraju. W nalotach zginęło co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych.
Prezydent Donald Trump ogłosił śmierć Alego Chameneia jeszcze przed oficjalnym potwierdzeniem ze strony Iranu. Irańska Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego potwierdziła ją w niedzielę, ogłaszając równocześnie 40-dniową żałobę narodową. Zginął także szef Gwardii Rewolucyjnej Mohammad Pakpur i doradca ds. bezpieczeństwa Ali Szamchani.
Iran odpowiedział atakami rakietowymi i dronami na izraelskie miasta oraz na bazy wojskowe USA w Kuwejcie, Bahrajnie, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Trafione zostały cztery lotniska cywilne, w tym w Dubaju i Abu Zabi, a w eksplozjach zginęły co najmniej dwie osoby w ZEA i jedna w Izraelu. W niedzielę rano walki nadal trwały.
Dubaj w ogniu. Polacy utknęli
Dubaj to jedno z najbardziej uczęszczanych przez Polaków miejsc na świecie. Rocznie przylatują tam dziesiątki tysięcy polskich turystów, a miasto jest popularnym przystankiem dla podróży służbowych i centrum biznesowym dla firm działających w regionie. Część Polaków mieszka tam na stałe. Trafione zostały lotnisko i hotel w dzielnicy Palm Jumeirah, jeden z najbardziej rozpoznawalnych adresów w mieście. Przestrzeń powietrzna nad ZEA jest zamknięta, loty odwołane.
Polacy w ZEA mogą kontaktować się z konsulatem pod numerem telefonu +971 50 662 6151 lub mailowo: abuzabi.amb.rk@msz.gov.pl.
Geopolityka ważna dla Polaków
Polacy przebywający w regionie są bezpośrednio zagrożeni. MSZ wydało ostrzeżenia dla obywateli w Jordanii, Bahrajnie, Kuwejcie, Katarze, ZEA, Arabii Saudyjskiej i Palestynie. Przestrzeń powietrzna w wielu krajach jest zamknięta, a loty odwołane. Resort zaleca, by mieć przy sobie paszport, naładowany telefon i zabezpieczone środki finansowe.
Numery alarmowe polskich konsulatów w regionie. Jordania: +962 79 9440663, mail: amman.konsul@msz.gov.pl. Kuwejt i Bahrajn: +965 972 08 350, mail: kuwejt.konsul@msz.gov.pl. Katar: +974 44 11 32 30, mail: doha.konsul@msz.gov.pl. ZEA: +971 50 662 6151, mail: abuzabi.amb.rk@msz.gov.pl. Arabia Saudyjska: +966 54 880 7718, mail: rijad.wk.dyzurny@msz.gov.pl. Palestyna: +972 547 444 106, mail: telaviv.wk.dyzurny@msz.gov.pl.
Drugi powód jest ekonomiczny. Przez cieśninę Ormuz, którą Iran zagroził zablokować, przepływa około 20 procent światowego eksportu ropy naftowej. Zakłócenie dostaw oznacza wzrost cen ropy, a w konsekwencji droższe paliwo i wyższe koszty transportu w Polsce. Efekty mogą pojawić się szybko.
Trzeci wymiar jest geopolityczny. Konflikt angażuje Stany Zjednoczone, co może wpłynąć na tempo i charakter wsparcia militarnego dla Ukrainy i Europy Środkowej. Polska, jako kraj graniczący ze strefą konfliktu na wschodzie, jest szczególnie wrażliwa na każde przesunięcie priorytetów Waszyngtonu.

Co dalej z Iranem
Armia USA planuje kilkudniowe ataki na Iran. Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział uderzenia w tysiące kolejnych celów. Iran z kolei zapowiedział odpowiedź "z całą siłą i determinacją". Eksperci cytowani przez CNN oceniają, że ataki Teheranu na arabskich sąsiadów były błędem strategicznym i zamiast podzielić koalicję antairańską, jedynie ją wzmocniły.
Czy reżim przetrwa bez Chameneia i przy zniszczonej armii, pokaże najbliższe kilkadziesiąt godzin.
Red
Fot: Budynki w Izreaelu zostały ostrzelane przez Iran/PAP




Komentarze
Pokaż komentarze (84)