Rozpoczął się sezon piłkarski.
W związku z czym rozpoczęły się policyjne prowokacje - aresztowanie pod byle pretekstem (doniesienie znanego z kablowania i zmyśleń kibica wrogiej drużyny, wykluczonego za to właśnie z własnego klubu kibica) słynnego "Starucha", wdzieranie się oddziałów policyjnych w spokojne grupy kibicujących. Wciąż utrzymywane są absurdalne zakazy dotyczące możliwości kibicowania.
Kiedy ktoś zginie (tym razem samobójstwo nie wystarczy) i zaczną się rozruchy, jak w Londynie?
Z udziałem stróżów prawa i buntowniczo-dewastatorskiej dziczy, rzecz jasna.
Przypominam, że przez co najmniej dziesięć lat Janek Wiśniewski też był demolującym Trójmiasto warchołem.
Przed czy po wyborach?

Inne tematy w dziale Polityka