Maksymiuk podkreśla też: - Ja jestem przekonany, że to nie było samobójstwo."
Ciekawe, czy wszyscy opowiadający o "grających trumnami" włączą do tego zestawu Janusza Maksymiuka?
Czy zaczną się teraz zastanawiać, komu w związku z tym mogło na śmierci Leppera zależeć i kto może na niej zyskać?
Maksymiuk postanowił podgrzać temperaturę i to na pewno nie jest tylko jego pomysł.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)