W Sejmie znowu opozycja zawracała głowę rządzącym. Tym razem jakimś tam kryzysem.
I dostała za swoje.
Poza tym z tak zwanych odpowiedzi strony rządowej nie dowiedzieliśmy się niczego nowego skoro ten rząd jest, był i będzie najlepszym rządem jaki mogą sobie wybrać Polacy. Zwłaszcza że Kaczyński kradnie dzieciom temperówki, a jego kibolski bojówkarz kolegom trampki.
W zachowaniu Wodza i Kontysty widać jednak było spore rozluźnienie, charakterystyczne dla homo sovieticus ludens III RP, opuszczających nad ranem pijalnię.
Czy było co świętować?
Chyba tak. Dni w których można już publicznie ogłosić o rozdanych podarunkach, na pewno nastrajają optymistycznie.
Wstrzymywane od 30 czerwca oddechy ulgi Mirów, Zbychów, Rychów i Grzechów - oraz ich biznesowych partnerów - zatrzęsły polskimi cmentarzami. A radość podopiecznych jest zaraźliwa.
W takiej sytuacji mentalny dres często zaczyna myśleć o kobietach.
Wiadomo przecież, że wystraszone panie chętniej garną się do silnych, męskich, opiekuńczych ramion. Władzy.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)