Jesli ktoś liczył na to, że odpowiedź Jarosława Kaczyńskiego na "debatową zaczepkę" Tuska była tylko jednorazowym błyskiem, wyglądającym na opędzanie się od namolnego gościa, sugerującego wspólną wycieczkę do ciemnej bramy, to się chyba przeliczył.
Okazuje się bowiem, że Kaczyński swoją odpowiedzią dopiero zaczął ustawianie "niezwyciężonego w pijarowym kunszcie" Donalda.
Wyprowadzając kolejne, precyzyjne ciosy.
"- Program PiS został już wysłany Platformie Obywatelskiej. Mam nadzieję, że już niedługo dostaniemy taką przesyłkę od PO - mówił na konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Były premier był także pytany, czy weźmie udział w debacie w telewizyjnym studiu. - Rozmowy od tak nie mają sensu. Jest kwestia rozliczenia tych czterech lat. (...) My będziemy przeprowadzali rozmowy z ministrami - dodał. (...)
Były szef rządu zapowiedział, że na takie spotkanie do ośrodka programowego PiS pierwsza zostanie zaproszona minister edukacji narodowej Katarzyna Hall. - Ponieważ rozpoczyna się rok szkolny, jako pierwsza na piątek na godz. 12 zostanie zaproszona minister Hall. Będzie na nią oczekiwał prof. Andrzej Waśko (były wiceminister edukacji - red.). Później będą kolejne zaproszenia - dodał prezes PiS.
Pytany, czy do ośrodka programowego zostanie zaproszony premier Donald Tusk, Kaczyński zaznaczył, że być może, ale "będzie musiał wykazać trochę odwagi". (...)"
Potwierdziło się również, że to nie Tusk zaproponował te debaty, ale TVN. Czyli że władcy marionetetk nawet nie potrafią cierpliwie udawać, że kukiełka nie jest kukiełką.
"Rzecznik PiS Adam Hofman poinformował na konferencji prasowej, że kilka godzin przed przedstawieniem przez premiera Donalda Tuska propozycji debat przedwyborczych między PO a PiS otrzymał telefon od dziennikarza TVN i TVN24 z taką samą ofertą."
Inne tematy w dziale Polityka