karlin karlin
244
BLOG

Wojna o debaty

karlin karlin Polityka Obserwuj notkę 0

Nie o to tylko chodzi, żeby nie debatować z Tuskiem.

Mam nadzieję, że ta oczywistość dotarła już do wszystkich, mogących o tym w PIS zadecydować.

Trzeba jeszcze wygrać wojnę o debaty.

PO prawdopodobnie również nie bierze już pod uwagę możliwości przeprowadzenia debat, a zwłaszcza tej najważniejszej, między Kaczyńskim i Tuskiem, na jej warunkach. Możliwe że pogodziła się z tym, że takich debat w ogóle nie będzie.

Potwierdza to rosnący wrzask, szyderstwa, wyzywanie PISu od tchórzy, nie mających nic do powiedzenia głupców, itd. itp. W końcu groteskowo-socjopatyczne próby zmuszenia PISu do "debatowania" na drodze sądowej.

Oczywiście, można i trzeba brać pod uwagę sponsorowany najlepszym towarem z Miami, stale pogłębiający się poziom intelektualny i psychiczny liderów PO, ale nawet ich najgłupszy doradca od socjotechniki zauważy, że tą drogą raczej się nikogo do rozmowy nie zachęci. 

PIS musi więc prowadzić grę, w której jej odmowa "debatowania" na warunkach PO będzie zyskiwała jak najwięcej zwolenników. I to nie tylko wśród zdecydowanego elektoratu.

Na razie, moim zdaniem, wygląda to nieźle. 

Podstawą winno być konsekwentne traktowanie Tuska jak gościa, który chce się z tobą spotkać wyłącznie po to, żeby ci ukraść cenny, zabytkowy zegarek po dziadku. Zaś jego ministrów jak doradców gangu, łupiącego i rujnującego Polskę. Co, prawdę mówiąc jest nie tylko zbliżone, ale całkowicie zgodne z prawdą.

I cała ta zbieranina chce na siłę wparować do porządnego, polskiego domu.

O tym nie trzeba mówić, wystarczy stale pamiętać, a pomysły na trwającą w najlepsze wojnę o debaty, w której wcale już o debaty nie chodzi, a może nigdy nie chodziło, przyjdą same. Intencja sprawi, że przekaz dotrze również do odbiorców.

Pomysł z "odpytywaniem" ministrów z tego, co przez 4 lata zrobili, jest bardzo dobry, a zaproszenie na początek tak zabójczej wizerunkowo Pani, jak minister Hall, uważam za celne.

Jak się nie zgodzi, można pomyśleć o rozwiązującym polskie wojsko szefie MON lub o bardzo ostatnio popularnym ministrze Grabarczyku. Jest dobry pretekst, od 1 września wchodzi w życie nowy rozkład jazdy (ach, Tymoteusz Karpowicz się przypomina:), który z całą pewnością zachwyci ulubione przez Tuska "miliony Polaków".

Ministrów wystarczy do wyborów, nawet jak będą odmawiać, trzeba po każdej z takich odmów obszernie ją skomentować i zaprosić następnego.  

A co do samego Tuska, mam nadzieję, że zawieszenie przez Jarosława debaty z nim na lekko ironicznym, "ale będzie się musiał wykazać pewną odwagą" zawiera to, o czym i ja myślę.

karlin
O mnie karlin

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka