Sąd zakwestionował słuszność wydzierania przez PIS 4 kartek z broszury propagandowej PO, spreparowanej na czas kampanii wyborczej.
Pominę w tej chwili uzasadnienie wyroku i inne, dobrze wszystkim znane sprawy, charakterystyczne dla rozgrzanego wymiaru "sprawiedliwości" III RP.
Przejdźmy do najbanalniejszych konkretów.
Po zakwestionowaniu jedynie 4 kartek PIS może nie tylko twierdzić, że 95 kartek wydarło słusznie - przecież nawet PO temu nie zaprzeczyło - ale powinno jak najprędzej urządzić kolejną konferencję, na której te 95 kartek ponownie z broszury usunie, jako sukcesy niesłusznie przypisane sobie przez PO.
A PO niech szuka kolejnych pretekstów, albo niech idzie na sądowy rympał.
Inne tematy w dziale Polityka