Kilka zdań o kolejnej, potencjalnej, medialnej "gwieździe" kampanii wyborczej a la Platforma Obywatelska, prowadzonej przez "odzyskane" CBA.
Tak o tym informuje "Gazeta Wyborcza":
"Prezydent Starachowic Wojciech Bernatowicz (PiS) został w poniedziałek rano zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne - dowiedziała się "Gazeta".
Tak szefowa PIS w regionie:
"Beata Kempa, szefowa świętokrzyskiego PiS powiedziała dziś Radiu Kielce, że Bernatowicz nie jest już członkiem PiS. A to dlatego, że został skreślony z listy po tym, jak poparł w nadchodzących wyborach do Sejmu kandydatkę Polskiego Stronnictwa Ludowego - Jolantę Kręcką."
A tak aktualne już od ubiegłego roku relacje Bernatowicza z PIS przedstawia wyrok sądu z 19.11.2010 r.:
"W dniu dzisiejszym w Sądzie Okręgowym w Kielcach odbyła się rozprawa z powództwa Wojciecha Bernatowicza Prezydenta Starachowic przeciwko kandydatce Prawa i Sprawiedliwości na urząd Prezydenta Miasta Starachowice Danucie Krępie – informuje Andrzej Pruś – szef sztabu wyborczego Danuty Krępy.
Bernatowicz zarzucił, iż w materiale wyborczym Danuty Krępy podano fałszywe informacje dotyczące zadłużenia miasta na kwotę 53 mln zł, oraz 80 miejsca Starachowic w rankingu gmin pozyskujących środki z Unii Europejskiej oraz że starachowickie inwestycje realizował długo, drogo i bez planu.
Sąd w całości oddalił wniosek Wojciecha Bernatowicza, a tym samym uznał, że wszystkie informacje zawarte w materiałach wyborczych Danuty Krępy kandydatki Prawa i Sprawiedliwości na urząd Prezydenta Miasta Starachowice na temat prezydentury Wojciecha Bernatowicza są prawdziwe.
W ustnym uzasadnieniu Sąd stwierdził, że informacje zawarte w liście Danuty Krępy do mieszkańców Starachowic są prawdziwe, a materiały kandydatki Prawa i Sprawiedliwości zawierają oceny zgodne z prawdą, które powinni znać wyborcy.
Jednocześnie Sąd uznał, że Wojciech Bernatowicz, który jako wnioskodawca był osobiście obecny na rozprawie, był nieprzygotowany do uczestnictwa w postępowaniu."
Mamy więc pracujące pełną parą w kampanii wyborczej CBA, kolejnego cwaniaka, którego w zeszłym roku PIS postanowil się pozbyć, próbę przyklejenia tego mimo wszystko PISowi, cwaniak posługuje się znanymi skadinąd metodami w walce z PISem, a w tle majaczy ulubiony przez tego cwaniaka PSL.
Poza tym, że sąd przyznał rację kandydatce PIS już po wyborach, można się tylko zadumać nad tym, co by ten sąd zrobił z wnioskiem PO w sprawie "więcej niż zero".
Będzie jazda pod tytułem "były członek PIS" oskarżony o korupcję, czy może "partnerzy z PSL" poproszą o wyciszenie sprawy?
A może nie o PIS w tym wszystkim chodzi?
Inne tematy w dziale Polityka