Wielu z tych, którzy ją oglądali, a dla których polityka to pyskówka, pojedynek na wyzwiska i tropienie diabolicznego Jarosława, musiała ta rozmowa potężnie zaskoczyć.
Wystarczyło po stronie pytających dziennikarzy zredukować poziom agresji o 70%, zaś chamstwa i ewidentnych kłamstw prawie do zera, a okazało się że Kaczyński nie gryzie, ma sporo ciekawych rzeczy do powiedzenia i niemało propozycji, których warto wysłuchać.
Czy zaciekawienie nowym doznaniem zagłuszy głód agresji i przyzwyczajenie do rytualnego obiektu nienawiści na dłużej, niż na kilka dni?
Inne tematy w dziale Polityka