Jeszcze nie ucichły echa wrzasków na Zytę Gilowską, która wspierając Jarosława Kaczyńskiego i deklarując chęć do debaty z ministrem Rostowskim miałby naruszyć żelazną regułę "politycznego niezaangażowania" członków Rady Polityki Pieniężnej, a nawet wręcz złamać prawo.
Zobaczmy więc, co robi salonowy pupil Jan Winiecki (ten od wyzywania Sławomira Skrzypka).
Na swoim blogu we wpisie z dnia 15 VII 2011 r. ów apolityczny członek RPP pisze co następuje:
Ten popis "politycznego niezaangażowania" oraz zwyczajnego chamstwa, zwłaszcza wobec zmarłego Prezydenta, członka konstytucyjnego organu, jakim jest RPP, jakoś umknął uwadze Winczorków i im podobnych.
To mnie nie dziwi, ale dziwi mnie, że przy okazji sporu o Zytę Gilowską umknął on również sztabowi wyborczemu PIS.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)