Pod listem podpisali się Margaret Beckett, David Miliband, Jack Straw i Malcolm Rifkind."
A pamiętacie może list byłych ministrów spraw zagranicznych z lipca 2006 r.?
W którym to liście Dariusz Rosati, Bronisław Geremek, Władysław Bartoszewski, Andrzej Olechowski, Włodzimierz Cimoszewicz, Adam Daniel Rotfeld, Stefan Meller i Krzysztof Skubiszewski atakując Prezydenta Lecha Kaczyńskiego na łamach zagranicznej prasy oświadczyli - "Odwołanie spotkania na szczycie (przywódców państw Trójkąta Weimarskiego) bez bardzo istotnej przyczyny jest lekceważące wobec partnerów. Należy żałować, że doszło do odwołania spotkania".
Są takie deklaracje, na szczęście spisane i nie do zapomnienia, po których można rozpoznać, kto jest na przykład ministrem spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, a kto ministrem (rzecznikiem) spraw zagranicznych w Polsce.
I trzeba to robić szybko, nie wikłając się w styropianowe konwenanse, przeprosiny i różnicowanie "z uwagi na", do czego jak pamiętamy, poczuli się wówczas zmuszeni Lech Kaczyński i Antoni Macierewicz.
Zanim historia strzeli nam w pysk upiornym tańcem socjopatów i zwykłych bandytów na trumnach z 10 kwietnia.



Komentarze
Pokaż komentarze