Donald Tusk postanowił wziąć sprawy we wszystkie swoje ręce na pokładzie i uruchomił legendarny "Wesoły Autobus".
Młodszych informuję, że za kultowych czasów młodości ludzi honoru była to bardzo popularna, bo jedyna audycja rozrywkowa w polskim radio. Zabawna i elitarna mniej więcej tak, jak obecne rządy.
Do tego autobusu Donald powsadzał sobowtóry samego siebie oraz ministrow swojego rządu i nakazał im ruszyć z misją rozrywkowo-ewangelizacyjną po kraju.
Nie wierzę bowiem, że Donald Tusk porzucił obowiązki premiera rządu oraz najbardziej zaszczytną dla Polski od Zjazdu Gnieźnieńskiego funkcję Przewodniczącego Prezydencji UE i wraz z ministrami rzucił się w pogoń za drugą kadencją.
To musi być jego widmo.
Tak jak widmem suwerenności III RP jest sposób obchodów rocznicy 17 września:
"w sobotę 17 września gdy przypadała 72.rocznica sowieckiej agresji na Polskę w 1939 roku pod pomnikiem na warszawskiej Pradze złożono wieniec uznający żołnierzy Armii Czerwonej za „bohaterów” (patrz zdjęcie poniżej). Jeden ze świadków twierdzi, że osobom w cywilu towarzyszył wysoki rangą oficer w mundurze Armii Rosyjskiej."
A widmem urzędnika państwowego III RP poniższa kariera:
"W SKW wielokrotnie ponawiano próbę przyjęcia do pracy Bartosza Staszaka – syna Prokuratora Prokuratury Krajowej Marka Staszaka (związanego z Polskim Stronnictwem Ludowym – przyp. red.). Zgodnie z obiegową wiedzą, po aferze z mieniem kościelnym żonie gen. Noska załatwiono pracę w Ministerstwie Rolnictwa. W zamian za to gen. Nosek zobowiązał się do przyjęcia do pracy Bartosza Staszaka. Z uwagi na fakt, że ww. był karany za przestępstwa związane z narkotykami, początkowo został przyjęty do Służby Kontrwywiadu Wojskowego jako pracownik cywilny. Po wcześniejszym zatarciu kary gen. Nosek wydał polecenie przyjęcia go do SKW w charakterze funkcjonariusza. Do chwili obecnej to się jednak nie udało, ponieważ w badaniach przeprowadzonych przez Wojskową Komisję Lekarską w Poznaniu stwierdzono obecność narkotyków w moczu ww. Pomimo tego gen. Nosek kilkakrotnie wydawał polecenie ponownego skierowania Bartosza Staszaka na kolejne badania. Każdorazowo stwierdzono obecność narkotyków i każdorazowo SKW płaciło za te badania”
Zwłaszcza to ostatnie powinno wzbudzić zaniepokojenie w kręgach najbardziej zainteresowanych.
Przemykające po ekranach widma mogą bowiem stawiać w ciemno na "dziennikarskie" zaangażowanie i wsparcie.
Ale amatorzy grubej kreski doskonale wiedzą, że służby złożone z takich jak oni amatorów, im bezpieczeństwa nie zapewnią.
Pozostaje liczyć na widmo mrocznego rycerza?
Inne tematy w dziale Polityka