ścierwo ścierwem będzie aż po dni swych kres.
Który oby nadszedł jak najszybciej.
"Tusk odwiedził desperata i rusza w kraj. (...) Lekarze sądzą, że sam poszkodowany w przyszłym tygodniu będzie mógłzłożyć wyjaśnienia - dodał premier."
I jak tu nie wierzyć w stare, ponoć tylko z tandetnych kryminałów porzekadło, że zbrodniarz zawsze wraca na miejsce zbrodni? Dlaczego wraca?
Czasem po to, aby dokończyć niedokończone.
Jak myślicie, czy gdyby Ryszard Siwiec, który w proteście przeciwko inwazji na Czechosłowację we wrześniu 1968 roku podpalił się na Stadionie Dziesięciolecia przeżył, poszedłby do więzienia a Kościół obłożyłby go ekskomuniką?
W końcu zaatakował nie tylko samego siebie, ale także wizerunek i politykę partii rządzącej oraz ugodził w sojusze.
No i jako niedoszły samobójca, ciężko zgrzeszył.
Prokurator Seremet oraz Nagrzany Kardynał będą mieli dylemat.
Inne tematy w dziale Polityka