Nie ma to jak wściec się z samego rana, czytając, że facet na którego partię głosowałem bredzi jakieś horrendalne kocopały tylko po to, by zrobić politycznemu konkurentowi na złość. Wierzyć się nie chce, że marszałek Niesiołowski, podobno wykształcony, palnął taki idiotyzm, jak zdanie o tym, że zbrodnia katyńska nie była ludobójstwem. Czerwoni wystrzelali prawie 20 tysięcy polskich oficerów - ilu mieliby zabić, żeby to się kwalifikowało jako "ludobójstwo"? A wszystko tylko po to, żeby PiSowi zrobić na złość.
Co to za kultura polityczna? Co to za maniery? Co to za logika? Czy naprawdę KRETYNÓW mamy u władzy? Toż nieboszczyk ojciec marszałka Niesiołowskiego zapewne przewrócił się w grobie na jego dzisiejszy wybryk...
22
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)