Ostatnio spytałem się mojego znajomego, którego znam od kilku dobrych lat kto jest jego autorytetem. Podpiliśmy trochę więc zeszło na poważne tematy. Opowiedział Leszek Balcerowicz. Zamurowało mnie, w pierwszej chwili myślałem, że mnie słuch zawodzi, ale później zrozumiałem dlaczego tak odpowiedział. I chociaż zadałem mu pytanie dlaczego, na które dostałem niejasną i zawiłą odpowiedź w stylu " bo tak", to ja już dobrze wiedziałem dlaczego taka odpowiedź padła. I wiem też, że na miejscu Balcerowicza równie dobrze mógł pojawić się Michnik, Geremek, Rydzyk albo Maleszka(chociaż nie jest tak medialny). Autorytet mojego kolegi wynikał z iluzji, którą stworzyły media w Polsce i którą karmią ludzi do dziś. Oto bowiem Jaruzelski jest wybawicielem, Michnik mentorem duchowym, a Balcerowicz geniuszem ekonomicznym. I nie będę oceniał talentu Balcerowicza, który nie był ani geniuszem ani partaczem, robił co uważał tyle. Chodzi mi o to, że autorytetem dla przeciętnego człowieka w normalnych okolicznościach nie powinien być, bo po prostu zrobił co miał obowiązek zrobić. Jednak media GW i tym podobne zrobiły z niego zbawcę narodu, ojca, który wprowadził nas co by nie mówić w dziki kapitalizm. Nie wiele więc trzeba by zostać bohaterem.
Zauważyłem, też w naszym kraju mniej więcej dwa zniewolenia umysłu. Zniewolony umysł tak, jak kiedyś zatruty socjalizmem, tak teraz zatruty jest papką medialną. Pierwszy typ zniewolony jest serialami typu "Majka" itp., kolorowymi magazynami, brukowcami, kanałami o modzie, stylu życia i Bóg wie czym. Drugi typ jest o wiele bardziej groźniejszy bo napędzający całe nasze kochane kłamstwo. To typ, który myśli o sobie, że jest czymś więcej niż ten pierwszy typ, ba patrzy na niego z pogardą i mówi na pierwszy typ: motłoch. Drugi typ czyta gazety i ogląda informacje, i tylko ogląda bo nie ma zdolności oceny i interpretacji. Opiera się na swoich "autorytetach", bez cienia refleksji przez co staje się idealnym narzędziem dla zdolnych kuglarzy. Drugi typ lubi mieć wszystko podane na tacy, nie lubi pomyśleć samodzielnie. Jeśli guru mówi, że tak jest to tak jest. Jest to więc gorsze zniewolenie, bo zniewolenie umysłu, który mógłby być wolny. Ja wolę więc tych od "Majki" bo z takimi jest po prostu żyć łatwiej. Mój kolega Kuba, podchodzi więc pod schemat drugiego typu, tyle, że ma łagodne usposobienie. Gorzej z zaciekłymi obrońcami swoich prawicowych lub lewicowych bastionów. Otóż ci wyznawcy zniszczyć mogą nie siłą argumentów, lecz siłą masy.
Z dedykacją dla tych co z prądem i tych co pod prąd, dla wolnych i zniewolonych.



Komentarze
Pokaż komentarze