4 obserwujących
11 notek
18k odsłon
  1787   0

Paradoksy nauki: Gdzie się podziała antymateria?

 

" - A skąd wiesz, że ty jesteś obłąkany? [zapytała Alicja] Po pierwsze - odpowiedział Kot - pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym? - Chyba tak - odpowiedziała Alicja. - No, więc widzisz - ciągnął Kot - że pies warczy, jak się rozgniewa, a kiedy jest zadowolony - macha ogonem. Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony, a macham ogonem, jak się rozgniewam. I dlatego jestem wariat."

 

"Alicja roześmiała się. - Nie ma celu próbować - powiedziała - nikt nie może uwierzyć w rzeczy niemożliwe.

- Wydaje mi się, że niewiele masz wprawy - powiedziała Królowa. - Gdy byłam w twoim wieku, wprawiałam się co dnia przez pół godziny. Ach, czasem udawało mi się uwierzyć w sześć niemożliwych rzeczy już przed śniadaniem." - oba cytaty pochodzą z książki Lewis Carroll,"O tym, co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra".

 

 

Prawa własności

W związku z merytoryczną zawartością materiału niniejszej notki dotyczącej Niepełnej Teorii Wszystkiego mojego autorstwa (którą uważam za wartościową i bliską prawdy) zastrzegam, że kopiowanie i rozpowszechnianie niniejszego materiału jest możliwe jedynie z podaniem źródła, daty powstania oryginału oraz autora (w tym wypadku będzie to mój nick – Kasjopejanin).

 

Istnieje alternatywa dla STW i OTW Einsteina

Celem niniejszej notki, prócz odpowiedzi na tytułowe pytanie, jest przybliżenie czytelnikom konsekwencji wynikających z zastosowania tez zawartych w NTW, ponieważ wiążą się one ściśle z tematem. Zrobię to jednak bez zbędnych szczegółów na które brak tu miejsca (a poza tym żeby nie wywoływać diabła, który jak wiadomo się w nich ukrywa). Robię to dlatego bo musimy znać prawdę. Jak mawia pewien szanowny profesor fizyki teoretycznej – wiedza buduje, niewiedza rujnuje (czy coś w tym sensie). Jednym słowem musimy wiedzieć więcej i lepiej, żeby uniknąć ewentualnych zagrożeń i niebezpieczeństw i żeby być przygotowani na najgorsze.

Zacznę od tego co mnie najbardziej uderzyło jako studenta fizyki. Otóż był to brak spójnej wizji budowy Wszechświata wyjaśniającej jego działanie w powiązaniu z Teorią Względności Einsteina. Chodzi mi głównie o czas w STW i jego geometryczne umiejscowienie. Uczono nas tylko jakichś stożków świetlnych z których nic nie wynikało i których nie rozumiałem. Aby uratować stałość prędkości światła w obu układach (poruszającym się i nieruchomym) Einstein musiał założyć w STW istnienie 2 różnych czasów. Moja teoria, odwrotnie – przyjmuje jeden czas lecz różne prędkości światła. I nie jestem w tym mniemaniu odosobniony – tu na salonie24 jest przynajmniej jeden forumowicz który uważa podobnie. Wygląda na to, że zarówno Szczególna jak i Ogólna TW jest błędna. Żeby to naprawić wystarczy przywrócić Czasowi i Przestrzeni należne im miejsca. Ponadto z moich analiz wynika, że dylatacja czasu w STW powinna być symetryczna względem układów, gdyż nie można odróżnić układu poruszającego się od nieporuszającego się (zgodnie z zasadą równoważności) i w związku z tym STW jest błędnie interpretowana w momencie gdy jest mowa o dowodach na dylatację czasu (paradoks bliźniąt, przykłady spóźniania się zegarów na satelitach itp.).

 

OPIS I ANALIZA PROBLEMU

Ze względu na zasadę symetrii w naturze, na którą tak chętnie powołuje się współczesna fizyka (w związku z jej tzw. łamaniem) nie przekonuje mnie absolutnie tłumaczenie o przewadze materii nad antymaterią na początku stworzenia. Musiało ich być na początku tyle samo. Co się wobec tego stało z antymaterią? Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie stworzyłem własną wersję Wielkiego Wybuchu. Podzieliłem ją na etapy, które wymienię w punktach.

 

  • Nie ma czegoś takiego jak osobliwość. W każdym punkcie czasu i przestrzeni istnieją warunki określone przez prawa fizyki, jakimikolwiek by one nie były. Odwoływanie się do osobliwości dotyczącej powstania Wszechświata czy wnętrza czarnych dziur to sprytny "chłyt marketingowy" naukowców próbujących w ten sposób ukryć swoją niewiedzę.

  • Na obrzeżach 4-wymiarowej, obracającej się względem jednej osi kuli wypełnionej krystaliczną substancją o konsystencji ciała stałego, zostały wygenerowane kuliste fale ciśnienia zbiegające się do środka (podobne do fal sejsmicznych na powierzchni Ziemi).

  • Po dotarciu w pobliże centrum kuli, zagęszczone skrzyżowania się tych fal upłynniły pewien obszar w środku i wprawiły go w ruch falowy w kierunku na zewnątrz.

  • Fale uwięzione w upłynnionej poruszającej się warstwie namnożyły się, powodując powstanie symetrycznych podwójnych 4-wymiarowych wirów o przeciwnych skrętnościach, a każdemu z nich towarzyszył mniejszy wir o przeciwnym zwrocie obrotów. Były to neutrony i antyneutrony.

  • Neutrony i antyneutrony pozbawione masy i znajdujące się w bardzo chwiejnym, ze względu na oś obrotu (z powodu braku ładunku) stanie, zamieniały natychmiast kierunek obrotu na przeciwny (poprzez zmianę osi obrotu o 180°), w zależności od półkuli na której powstały. W ten sposób prawie wszystkie antyneutrony na jednej półkuli zamieniły się w neutrony, a neutrony na drugiej – w antyneutrony, pozostałe zaś nie zamienione anihilowały zderzając się ze sobą.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie