Nie tylko Kazachstan
Blog jest pokłosiem moich zainteresowań związanych z Kazachstanem i Azją Środkową oraz zagadnieniami migracyjnymi, ze szczególnym uwzględnieniem repatriacji.
4 obserwujących
22 notki
11k odsłon
390 odsłon

Jak radzieckie władze zlikwidowały epidemię w Kazachskiej SRR

Wykop Skomentuj4

Pandemia nie ominęła krajów środkowoazjatyckich i tylko Turkmenistan – co przecież nie dziwi – jest rajską enklawą, do której nie dotarło śmiertelne zagrożenie koronawirusem. Tam COVID-19 został po prostu urzędowo zakazany. O tym, jak wygląda sytuacja epidemiologiczna w republikach poradzieckich nie ma sensu okazjonalnie pisać na blogu, bo te informacje dezaktualizują się bardzo szybko. Warto natomiast zajrzeć do źródeł podających dane niemal na bieżąco aktualizowane. Jako że są to statystyki oficjalne, nie pozostaje nam nic innego, jak przyjąć, że odpowiadają rzeczywistości. 

Żeby jednak pozostać w medialnym obiegu pandemicznym, chcę dziś opowiedzieć o epidemii, która kilkadziesiąt lat temu, w czasach sowieckich, dotknęła terytorium dzisiejszego niepodległego Kazachstanu. Historia ta była w Polsce opisywana, ale nadal jest raczej mało znana, a poznania warta…

O tym, że Semipałatyńsk był poligonem nuklearnym Związku Radzieckiego raczej wiadomo, podobnie jak o tym, że poza badaniami nad bronią nuklearną, ZSRR prowadziła intensywne doświadczenia z bronią biologiczną. Oficjalna propaganda głosiła, że ani jeden, ani drugi rodzaj doświadczeń nie są szkodliwe. O tym, że w przypadku broni nuklearnej była to nieprawda, dziś już wiemy. A co wiemy o skutkach produkowania i testowania broni biologicznej?

Odrodzenie – wyspa śmierci

W zachodniej części Morza Aralskiego była w XX wieku wyspa Bозрождение, co po polsku znaczy Odrodzenie (piszę, że była, bo dziś - wskutek wysychania tego akwenu - jest to już półwysep). W latach 1936-1992 na tym należącym do dwóch republik radzieckich; Uzbeckiej SRR i Kazachskiej SRR, władze radzieckie ulokowały główny poligon doświadczalny wykorzystywany do prac nad bronią B. z informacji przekazanych przez byłego szefa personelu jednostki badawczej w latach 80., Z. Rakhmatulina i byłego dyrektora Narodowego Centrum Biotechnologii w Stepnogorsku, G. Lepioszkina, na wyspie testowano m.in. drobnoustrojowe patogeny, które powodują dżumę, wąglika, gorączkę Q, ospę, tularemię i wenezuelskie zapalenie mózgu koni, a także toksynę botulinową. Niektóre patogeny badane w postaci aerozolu, były genetycznie zmodyfikowanymi szczepami, które wytwarzają atypowe procesy chorobowe i są odporne na istniejące leki, co oczywiście może znacznie komplikować diagnozę i leczenie.

Działanie poligonu nie pozostawało bez wpływu na środowisko naturalne w całym regionie. W latach 80. na stepach między Wołgą a Uralem i w kazachskim obwodzie Torgaj w krótkim czasie zmarły setki tysięcy antylop saiga (suchak stepowy). Oficjalnie był to efekt występowania w tych rejonach pasterelozy, choroby wywoływanej przez bakterię pasteurella haemolytica (wywołuje zakażenie układu oddechowego). Nieoficjalnie nawet pracownicy kompleksu doświadczalnego przypisywali wysoką śmiertelność populacji gatunku skutkom eksperymentów z bronią biologiczną na wyspie Odrodzenie.

Inna ciekawa informacja na temat działalności poligonu jest taka, że pod koniec lat 80. na wyspę przetransportowano duże ilości zarodników wąglika „wyprodukowanego” w Rosyjskiej SRR. A to z pewnością tylko niewielka część tego, czym zajmowano się na wyspie Odrodzenie. Co do zaś skutków eksperymentów, nie tylko zwierzęta były narażone na śmiertelne niebezpieczeństwo w wyniku działania poligonu.

Epidemia w mieście Aralsk

We wrześniu 1971 roku, władze nakazały całkowite zamknięcie kazachskiego miasta Aralsk leżącego wówczas nad brzegiem Morza Aralskiego. Mieszkańcy zostali poddani kwarantannie. W mieście zjawiło się wielu lekarzy, epidemiologów, wirusologów, fachowców od dezynfekcji. Pojawili się także funkcjonariusze KGB i wojskowi z Moskwy. Transport morski, lądowy i kolejowy został wstrzymany. Wszystko dlatego, że w mieście wybuchła ospa wietrzna, oficjalnie zwalczona na terytorium całego ZSRR w latach 40.

Skąd wzięła się ospa w kraju, w którym ospy przecież nie było? Ano stąd, że ospa była kluczowym elementem radzieckiego programu badań nad bronią B. W Zagorsku, w rosyjskiej części ZSRR, władze zgromadziły ok. 20 tom wirusa tej choroby. Na wypadek wojny. Radzieckie bombowce i międzykontynentalne pociski balistyczne były przygotowane na przeniesienie wirusa na terytorium USA, co miało spowodować zarażenie ospą milionów Amerykanów.

A co do samej epidemii w Aralsku. Wszystko zaczęło się w połowie sierpnia 1971 r., kiedy pewien biolog morski, mieszkaniec tego miasta, wrócił do domu z wyprawy badawczej na Morze Aralskie. Mężczyzna czuł się nie najlepiej, skarżył się na gorączkę, ból głowy i bóle mięśni. Wezwano więc lekarza, który początkowo nie stwierdził niczego poważnego. Niestety, wkrótce na skórze naukowca pojawiła się wysypka. Z późniejszej informacji przekazanej przez głównego lekarza sanitarnego ZSRR, gen. Piotra Burgasowa wynikało, że „pacjent zero” zachorował na ospę wietrzną testowaną na wyspie Odrodzenie. Jego zdaniem przechowywany tam wirus był tak silny, że zarażeniu uległa kobieta przebywająca 15 kilometrów od wyspy. Zanim jednak powiązano ten przypadek z wirusem z wyspy, zachorował 9-letni brat kobiety pracującej w miejscowej szkole jako nauczycielka. Ospy nadal nie podejrzewano. Olśnienie przyszło dopiero, kiedy symptomy choroby zaczął przejawiać nauczyciel chorego chłopca. Ustalono, że zarówno 9-latek, jak i jego siostra chorują na ospę. Kobieta bardzo cierpiała, nie mogła jeść ani pić. Zmiany na skórze były bolesne i rozsiane bardzo gęsto. Przyczyną jej śmierci była ospa krwotoczna. Wcześniej miała kontakt z kilkuset uczniami i kadrą pedagogiczną szkoły oraz personelem szpitala, w którym była leczona.

Kiedy w końcu stało się jasne, że miasto ma do czynienia z epidemią ospy natychmiast podjęto środki zaradcze. Utworzono oddział szpitalny dla pacjentów z ospą, zbudowano kolejny – polowy dla osób podejrzewanych o zarażenie. Lekarzy i personel szpitalny wyposażono w specjalne kombinezony. Nikt z tych ludzi nie wrócił do domu, zakwaterowano ich w miejscowym internacie. Personel medyczny pracował w trybie 24 godzin pracy na 24 godziny odpoczynku. Kolejnych sto osób, które miały kontakt z zarażonymi odizolowano w pobliskim ośrodku letniskowym.

Dezynfekcja objęła ponad tonę przedmiotów i ubrań należących do chorych i osób z ich otoczenia. Ponadto zdezynfekowano 900 budynków w Aralsku. Wprowadzono procedury izolacyjne i pozwalające zachować dystans społeczny. W ciągu kilku dni zaszczepiono przeciwko ospie ponad 40 tysięcy osób. Miasto dogrodzono od reszty świata i nikt nie mógł go opuścić. Osoby wjeżdżające były szczepione w punktach kontrolnych.

W efekcie tych masowych i niemal natychmiastowych działań epidemie opanowano w ciągu kilku dni, a kwarantanna trwała niemal miesiąc. Rozprzestrzenianie się epidemii zostało tak radykalnie zablokowane, że na ospę zachorowało tylko 10 osób. Trzy z nich zmarły – nauczycielka i dwoje dzieci. Żadna z tych osób nie była wcześniej szczepiona przeciw ospie. Dodajmy dla porządku, że o prawdziwym przeznaczeniu wyspy nikt mieszkańców Aralska i okolic nigdy nie informował.

Czy zagrożenie zniknęło?

Poligon testowy broni biologicznej na wyspie Odrodzenie funkcjonował jeszcze przez kolejne dziesięciolecia, aż do upadku ZSRR. Wojsko radzieckie opuściło wyspę na początku lat 90. Wtedy do akcji wkroczyli Amerykanie, którzy wspólnie z Uzbekami i Kazachami rozebrali infrastrukturę placówki.

Czy negatywne oddziaływanie poligonu na otoczenie udało się całkowicie wyeliminować? Zdania są, jak nietrudno się domyślić, podzielone. Eksperci, którzy w okresie ZSRR pracowali na wyspie uważają, że oczywiście tak. Ich zdaniem przyczyniły się do tego, poza wytępieniem zarażonych w wyniku eksperymentów gryzoni, także silne promienie słoneczne operujące w tym rejonie. (Czy nadzieja pokładana w Słońcu czegoś nam nie przypomina?).

Inni specjaliści są zdania, że promieniowanie ultrafioletowe może zabijać tylko odsłonięte żywe mikroby i wirusy, a nie zarodniki bakterii i grzybów, które utrzymują się pod powierzchnią gleby. Ponadto ze względu na szeroki zakres testów z wykorzystaniem siły i kierunków wiatru oraz możliwość, że niektóre drobnoustroje mogły zainfekować żywiciela owadów lub zwierząt (np. pchły lub gryzonie), czynniki zakaźne mogły rozprzestrzeniać się na całym terytorium wyspy.

Co ważne, mimo braku pewności co do całkowitego wyeliminowania zagrożenia, dziś były poligon doświadczalny w Uzbekistanie i Kazachstanie odwiedzany jest w sposób niekontrolowany przez ludzi.

***

I tak oto sowieckie władze sprawnie i przy minimalnych stratach zlikwidowały problem, który sam wywołały. Oczywiście, wyłączenie jednego miasta, a nawet całego regionu, to coś zupełnie innego niż lockdown całego kraju o powierzchni Kazachstanu czy Rosji. Jak ZSRR poradziłby sobie z pandemią na skalę tej, z którą mamy do czynienia dzisiaj – możemy tylko gdybać.

Źródła (dostęp 18.05.2020):
T. Kassenova, Aralsk: A Kazakh Town That Lived Through a Smallpox Epidemic, Davis Center for Russian and Eurasian Studies, 2020;  https://daviscenter.fas.harvard.edu/news/aralsk-kazakh-town-lived-through-smallpox-epidemic
J. B. Tucker , R. A. Zilinskas, The 1971 Smallpox Epidemic inAralsk, Kazakhstan, and the SovietBiological Warfare Program, [w:] Occasional Paper No. 9, Monterey Institute of International Studies, 2002

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka