„Srutu tutu” powiedział Joachim Brudziński a Karol Karski dodał tylko „Łubu dubu”. Pana Karola oburzyła postawa działacza PSL, który stwierdził, że Waldemar Pawlak świetnym Prezesem jest. Aby być w pełni obiektywnym, przypomnę tylko jeden z wielu okrzyków Pana Karola: „PiS to Jarosław Kaczyński a Jarosław Kaczyński to PiS”.
Ktoś powie – gdzież tu wiernopoddańskie peany? Nie myslę na to odpowiadać, gdyż wiem, że wypowiedzi Pana Karola były jednymi z najbardziej wiernopoddańczych przez całą kadencję. I tu zaskoczył mnie miło p. Karnowski który prowadząc wywiad z p. Brudzińskim, wykazał się obiektywizmem jak rzadko kiedy.
Ale przecież to o to chodzi. Politycy PiS którzy nigdy do swego prezesa dystansu nie mieli, teraz zaczynają udawać najbardziej niezależnych wodzów-samych-w-sobie-wodzostwo-noszących. Każdy przecież bułąwę marszałkowską w plecaku ma! I dystans, choćby tak późny i bawiący niemiłosiernie, potrzebny jest by Platformie i PSLowi uświadomić, że w tony p. Karskiego padać nigdy nie wolno.
Ślepe uwielbienie i fanatyzm jest czymś najgorszym. Brak krytycyzmu i zatracenie obiektywizmu. Politycy PiSu, koło samoadoracji Tuska i Schetyny – te pięknie okropne przykłady tylko pokazują, jak zachowywać się nie można. Niegdyś było to domeną lewicy, prawica bowiem skłócona nie była chętna do hołdowania jednej personie. Dzisiaj prawica przejęła te odruchy. „Pan prezes wie najlepiej”, „Pan prezes poprowadzi nam ku lepszemu” a nikt nie powie „w tej kwestii z panem Prezesem trudno mi się zgodzić” bo przecież zapłaci za to brakiem teczki w najbliższym rządzie.
Smutne to jest niewątpliwie, bo mieć własne zdanie jest bezcenne. A własne zdanie nie jest:
a) wychwalaniem swego wodza
b) obalaniem autorytetów w czym ma się objawiać wielka niezależność
Przez b) często objawia się małostkowość, lecz nie zawsze. Bo są autorytety i autorytety. Nigdy nie było tak, że autorytetem był autorytet jedyny i niepodważalny, przez media narzucony.
Dzieląc Polskę, co PiS i PO z lubością robiły, czemu kibicowała Samoobrona, LPR i LiD a tylko PSL trzymał się od tego procederu z daleka, dzielono nie tylko Polaków. Dzielono to, co można nazwać państwowością. PiS krzyczał: to zdrada Polski i Polaków! Panowie, ja twierdze, że zdradą największą jest dzielenie narodu i nastawianie jednej grupy przeciw drugiej grupie. Takie dzielenie było dopuszczalne tylko na poziomie postkomuniści-solidarność, bo trzeba było ukarać winnych i ich napiętnować.
Drodzy politycy! Twierdząc, że istnieje Polska Solidarna i Polska Liberalna, Wykształciuchy i Żoliborska Inteligencja, Ci-Którzy-Stoją-Tam-Gzie-Stali i Ci-Którzy-Stoją-Tam-Gdzie-Stało-ZOMO jesteście zdrajcami. Chcecie by Polacy wybierali kim są. A wszyscy Polakami jesteśmy. Jeśli tego zrozumieć nie potraficie, wtedy nie ma miejsca dla Was w tym kraju. Bo parlament pochodzi z woli Narodu – jednego Narodu, Narodu Polskiego. Pochodzi od nas. I Wy pozwalając sobie na prawienie takich bzdur tracicie swój mandat moralny do rządzenia.
Herbert o Sztukatorach: Pochwaleni niech będą ornamentatorzy ozdabiacze i sztukatorzy twórcy aniołków fruwających i ci także którzy robią wstążki a na wstążkach napisy krzepiące (pod wstążkami wiatr od wyschłych rzek) a także skrzypkowie i fleciści którzy dbają aby ton był czysty oni strzegą arii Bacha na strunie G no i ma się rozumieć poeci bowiem stają w obronie dzieci mówią uśmiech dłonie i oczy oni mają rację nie jest sprawą sztuki prawdy szukać to są rzeczy nauki sztukatorzy czuwają nad ciepłem serca żeby była nad bramą mozaika gołąb gałąź albo słońce w kwiatach (ktoś za bramą ciągnie symbole za sznurek) są już takie słowa kolory i rytmy co się śmieją i płaczą jak żywe sztukatorzy przechowują te słowa że się pędzi przy tym ciemne młyny my się o to sztukatorzy nie martwimy my jesteśmy partią życia i radości na ulicy radosnych pochodów szary mur więzienny w oczy kłuje brzydka plama w krajobrazie idealnym sztukatorów co najlepszych wezwali całą noc sztukatorzy malowali nawet plecy tych co siedzą z tamtej strony na różowo
Nowości od blogera


Komentarze
Pokaż komentarze (1)