Jadąc z Braszowa w kierunku Bukowiny napotkamy opodal miasta Roman przydrożny zajazd o wdzięcznej nazwie Hanul Ancutei (Gospoda Ankutii). W tej starej, liczącej sobie kilkaset lat gospodzie, czekają na nas tradycyjne potrawy rumuńskie.
I tak skosztować możemy na przykład flaczków słodko-kwaśnych, albo fasolowej z boczkiem, czerwoną surową cebulą i plackiem pieczonym na blasze. W drugich daniach króluje mamałyga, czyli gęsta papka z grubo mielonej mąki kukurydzianej. Do mamałygi podawane jest mięso baranie lub kozie. Nie obędzie się też bez owczych oraz kozich serów i śmietany. Są to potrawy tylko dla koneserów, albo inaczej: dla odważnych smakoszy, takich, których rajcuje eksperymentowanie smakami :) .
Najciekawsza jednak moim zdaniem jest w tym zajeździe zastawa. Każdy talerz to, oprócz kulinarnej, uczta literacka. Jedząc, odkrywamy legendarną przeszlość Wołochów (Rumunów), na każdym bowiem talerzu zapisana została jakaś historia. Wszystkie opowieści łączy miejsce – Karczma Ankutii, w której zdrożeni podróżnicy raczą się bajdami. Autorem tych opowiadań jest rumuński pisarz Michail Sadoweanu. Zbiór dziewięciu utworów opublikowany został po raz pierwszy w 1928 roku, a więc u progu Wielkiego Kryzysu. Dziś znów przyszło nam żyć w równie interesujących czasach, proponuję więc lekturę tych opowieści, w których ludzkie dzieje pełne są cudownych, tajemnych i groźnych zdarzeń.
Oto początek historii:
Pewnej złotej jesieni usłyszałem opowieść o karczmie Ancutii. Było to bardzo dawno temu, w roku, kiedy dużo deszczu spadło w święto Santilie. Ludzie mówili, że w chmurach znad Mołdawii widzieli balaur negru. Ten znak przeraził podróżników zmierzających na wschód. Starzec Leonte wyposażony w tajemne księgi tłumaczył, że mróz się dźwignął na skraju świata i pokazuje czas wojny między królami i obfite winobranie...
Tyle tylko udało mi się przeczytać w trakcie obiadu :). Chcąc poznać dalszy ciąg, musicie Państwo udać się w podróż. Choćby w to miejsce.
Objaśnienia:
* Santilie – ludowe święto rumuńskie
* balaur negru – monstrum o wielu głowach , smok






Komentarze
Pokaż komentarze (4)