Kisiel Kisiel
392
BLOG

Na jakie strony wchodzicie, szukając rozrywki?

Kisiel Kisiel Kultura Obserwuj notkę 4

Moją ulubioną jest bash.org.pl, zawierający krótkie dialogi pochodzące z komunikatorów, nadsyłane przez użytkowników internetu. Teksty zamieszczane na bashu są najczęściej nie tylko zabawne, ale i pouczające. Skorzystać z nich mogą np.:

socjolog i psycholog poszukujący informacji o subkulturach młodzieżowych,

leksykolog, który chciałby opracować słownik użytkowników netu,

dziennikarz i literat pragnący zbliżyć się do rzeczywistości,

a nawet polityk zaintrygowany stanem umysłowym wykształciucha.

Te krótkie dialogowe scenki są niczym współczesne fraszki – ich tematyka jest tak różnorodna, że nie sposób wyliczyć wszystkich miejsc i sytuacji, których dotyczą. W niniejszym poście przytaczam kilkanaście przykładów odnoszących się do najczęściej występujących na bashu motywów, wśród których króluje erotyka, życie towarzyskie, szkoła i praca.

Scenka I – w pracy 

<gandzia> Co słychać stary pryku? Jak tam biznesik?
<konon> Daję radę :D Niezłą bekę miałem w zeszłym tygodniu.
<gandzia> Dajesz
<konon> Wiesz jak to się w dzisiejszych czasach pracuje, 4 godziny pracy, a 4 na necie
<gandzia> Normalka
<konon> Tyle, że ja jako szef powinienem temu przeciwdziałać :P No ale chłopaki dają radę, mają niezłe wyniki więc udaję, że o niczym nie wiem. Tymczasem pogrywam sobie z nimi w CoDa i inne gierki
<gandzia> Ha ha ha :D
<konon> Mam niezbyt dyskretny nick "boss" a mimo to chłopaki myśleli, że to któryś z oddziału, nie spodziewali się, że to mogę być ja
<gandzia> Niezła akcja
<konon> Ale już wiedzą. Przyszedł jeden z nich prosić o podwyżkę, a że sobie zasłużył to dostał. Wszyscy przezywają go po ksywce i ma taki sam nick w grze - Rambo :P
<konon> Zatem wiedziałem który to gracz i po tym jak dałem podwyżkę i pochwaliłem, gdy już miał wychodzić, wypaliłem "Ej Rambo, ale jeśli będziesz nadal tak kampił na respie to możesz zapomnieć o następnych podwyżkach!"
<gandzia> LOL!
<konon> Koleś się zmieszał i wyszedł no i wszystkim rozgadał.
<gandzia> I co?
<konon> W sumie spoko, pracownicy jakby bardziej mnie szanują i nadal gramy razem jak przedtem. Ale to już nie to samo, brakuje mi tych szczerych tekstów typu "Boss kurwa po chuj wziąłes pompę jak nie umiesz nią grać!" itp. :P
<konon> Teraz wszyscy jacyś tacy grzeczni, niemal jak w teatrze :-/
<gandzia> Oj Maciek, Maciek, kto by pomyślał. Prezes szanowanej firmy, żona i trójka dzieci a sam nadal jak dziecko :D
<konon> Nie pierdol tylko powiedz kiedy mozemy się ustawić na ASG

Scenka II – w pracy

<macieq> kumpel mi ostatnio opowiadał sytuację z jego biura.
<macieq> był w kiblu, i właśnie miał jakieś niezwykłe myśli na temat bytu, etc, wiesz, jak to w kiblu
<macieq> gdy nagle zadzwonił klient. kumpel nie mógł odrzucić, więc bach, odbiera.
<macieq> gadali tak sobie z 20 minut, kumpel cały czas na sraczu
<macieq> gdy skończył, z sąsiedniej kabiny tekst 'panie, mogę już wodę spuścić?'

Scenka III – w pracy

<eter> Ilu ludzi pracuje w Twojej firmie?
<Michael> polowa

Scenka IV – za granicą

<s2k>uvm> stary myslalem, ze juz mnie nic nie zaskoczy w Anglii;D
<detkijedziesida> co tam anglicy znow odjebali?: )
<s2k>uvm> Wchodze do spozyczwego kupic jakies owoce, bo mnie anka poprosila. ludzi w chuj, wkoncu dochodzi moja kolej i mowie: I will take 5 oranges and 1 killogram of apples, please. na co mi sprzedawca odpowiada zdenerwowanym glosem: mow po ludzku albo spierdalaj na koniec kolejki
<detkijedziesida> :D

Scenka V - dozór

<Charlie> koleżka ma dozór i 3 x w tyg. musi stawiać się na komendzie. Los chciał, że jakoś niechcący był dziś w okolicach komisariatu, ale z rodzicami (głupio tak z rodzicami wparować z tekstem "na dozór"), więc powiedział familii, że musi się odlać...
<człowiek> no i...?
<Charlie> poleciał na komende; podał kod i dołączył do rodziny, a mama do niego: "nic dziwnego, że masz kłopoty z policją, skoro im na drzwi lejesz"

Scenka VI - przy garażach

<robol> sluchaj stary jaka akcja wczoraj, pijemy sobie wodke z kumplami przy garazach, a tu nagle patrol niebieskich zza rogu wyskakuje i idzie w nasza strone, kumple tylko zaklneli "kurwa mac" i wyrzucili szybko kubeczki za siebie, ja mysle "kurwa, nie bede wodki marnowal, w dupie mam ten mandat" i pije dalej, niebiescy podchodza i ku mojemu zaskoczeniu rzucaja do kolegow "a dla panów mandacik za zaśmiecanie miejsca publicznego, wiecie kurwa ile taki plastikowy kubeczek rozklada się lat ???!!!", normalnie myslalem, ze padne ^^
<cogu> bueheheh xD 

Scenka VII – lody w McDonaldzie

<Spaidi>Słuchaj, jestem sobie w mc donaldzie, stoje ladnie w kolejce do 1 kasy.
<Ryba>no...
<Spaidi>i wiesz duza kolejka byla wiec tam byli po 2 przy kasie, by im ta druga osoba pomagala. Wiec podchodze do 2 lasek.
<Ryba>no czasem tak maja, ale o co Ci chodzi?
<Spaidi>sluchaj dalej. No i ja tam skladam wieksze zamowienie i kupuje miedzy innymi loda dla dziewczyny.
<Spaidi>i ta druga jej pakuje moje zamowienie, czeka na kanapki i mowi do kasjerki "Kasiu zrob Panu loda, bo ja jestem zajeta".

Scenka VIII – na ulicy

<drdree>ide rano do szkoly na swiatlach jakis goscio z bullterierem ,i ten pies szczeka na jakiegos malego kudlatego kundla a ten goscio do tego swojego bullteriera ,,no przeciez jadles przed chwila,, O_o

Scenka IX – w autobusie

<suchy> widziałem dzisiaj dość ciekawą sytuację...
<chaos> hm?
<suchy> wracam właśnie ze szkoły busem, siedzi jakaś laska obok i nagle podchodzi do niej koleżanka
<suchy> i tam witają się i nagle padło takie coś w stylu : " Jaką Ty masz cudną opalenizę!"
<suchy> tamta co siedziała widać, że zadowolona, że zauważyła i mówi "dziękuje"
<suchy> coś tam gadają jeszcze chwilkę i ta co podeszła mówi że właśnie z solarium wraca
<suchy> na co jej koleżanka siedząc, zmierzyła ją wzrokiem, zrobiła taki perfidny grymas
<suchy> i z tekstem "Uu... zamknięte było?"
<chaos> Te baby to jednak gorsze niz my są :D 

Scenka X – pijcie wódkę, będziecie zdrowsi

<Krysia> osatnio nasz prof od kardiologii rzuciła tekstem : "A wiecie że piwo - polskie piwo - to najgorszy syf spośród trunków? A jak triglicerydy jadą po piwie w górę! W dodatku masa syfu i konserwantów. Dlatego ja swoim pacjentom mówię zawsze "pijcie wódę a będziecie zdrowsi"
<Krysia> I jak tu się z uznanym autorytetem medycznym kłócić:)

Scenka XI - zaliczenie

<willas> dzisiaj moja grupa miała zaliczenie z żywienia, strasznie trudny przedmiot...
<willas> Czekaliśmy przed gabinetem profesora i gdy przyszedł powiedział że najpierw panie.
<willas> Koleś ogólnie dziwny bo nie toleruje facetów... no ale nic
<willas> laski tam chwile u niego posiedziały i po jakiś 10 minutach wyszły zadowolone
<willas> typ je odprowadził do drzwi, podszedł do nas i wyskoczył z tekstem: "ilu was tu chuji jeszcze zostało?!"
<willas> my tak patrzymy zniesmaczeni po sobie o co chodzi, a mój ziomek do niego: "ośmiu panie profesorze"
<willas> ten mu odpowiedział że widzi tylko siedmiu...
<willas> i znów ten sam ziomek: "a pan profesor?"
<willas> wszyscy kopary do ziemi i rozkmina co się teraz stanie
<willas> koleś tak na nas chwile popatrzył i mówi: "cenię dobry dowcip, wyciągać indeksy"
<willas> każdemu po 4 wpisał...

Scenka XI a - ludzie listy piszą

<Kazim> Pamiętasz Prof. K....a od logiki?
<Bulio> a bo co?
<Kazim> kiedyś był równocześnie dziekanem i prorektorem, jako dziekan napisał podanie do prorektora(do siebie) o nowy sprzęt, jako prorektor dal odpowiedź - odmowną!
<Bulio> Pojechany typ, ale i tak jest spoko.

Scenka XII – och ta dzisiejsza młodzież

<filo>Wynajęliśmy mieszkanie dwóm studentom. Matka strasznie przeżywała, że będą dziewczyny sprowadzać i libacje urządzać.
<filo>Kiedy się wprowadzali - zauważyłem, że wnoszą komputery i zrozumiałem, że nie będą...

Scenka XIII – cenna rada

<krn> dziś nam facet na elektrotechnice dał cenną radę
<krn> "Tylko czasem nie próbujcie sprawdzać jak działa laser w CD-romie, bo laser można w życiu zobaczyć dwa razy... Raz lewym, a raz prawym okiem..." 

Scenka XIV – lekcja religii

<franek> dziś ksiądz powiedział że jak patrzy na dziewczyny w naszej klasie to umacnia się w celibacie.

Scenka XV – na przerwie

<zygi> ziomek czaj ten motyw
<zygi> dzisiaj na przerwie podchodzi do mnie paulina
<vassi> która??
<zygi> no ta z 3b
<vassi> nom, wiem już
<zygi> podchodzi i mówi że na dupe jej się patrzałem
<vassi> lol
<zygi> to ja jej na to, że gdybym chciał popatrzeć na coś gdzie pół gminy było to pojechałbym do tesco
<vassi> rotfl 

Scenka XVI – na “urząd skarbowy”

<V> zrobimy to na "urząd skarbowy"?
<M> A jak to jest na "urząd skarbowy"?
<V> ty masz związane ręce a ja dobieram ci się do dupy..

Scenka XVII – autoreklama na skałkach

<majkel> wczoraj wspinamy sie na sciance
<majkel> i koleżanka krzyczy że nie ma chwytu
<majkel> instruktor do niej żeby po prawej poszukała
<majkel> ona po chwili: "mam szpare, mam.. cala reka wchodzi"
<majkel> on: "ty sie kurna nie reklamuj tylko zapier.. do góry"

Scenka XVIII – konsternacja

<Kacper> kumpel ma kantor
<Kacper> i taką scenę opowiadał wczoraj w knajpie
<Jez> dawaj:)
<Kacper> w kantorze u niego przy uczelni przyszła panna z koleżanką w piątek i wymienia 100 rubli, ten mówi że to strasznie mało i się nie opłaca bo dostanie 8/9zł a ta do niego, że niemożliwe musi być więcej, on jej pokazuje kurs i daje 8 czy tam 9zł a jej koleżanka ryknęła ze śmiechu i mówi "dałaś dupy za 8 zł"

Scenka XIX – dzieci z mediamarktu

<suff> wiesz .. mieszkam z dziecmi ktore sie zachowuja jakby byly splodzone na promocji w mediamarktcie, wiec raczej problemu nie bedzie ;)

Scenka XX – od pierwszego wejrzenia

<herrdoktor> Wierzycie w seks od pierwszego wejrzenia ?

Podsumowanie

<alpha-> znacie jakas strone o ludziach pierwotnych?
<s1d> bash.org.pl


 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura