Moją ulubioną jest bash.org.pl, zawierający krótkie dialogi pochodzące z komunikatorów, nadsyłane przez użytkowników internetu. Teksty zamieszczane na bashu są najczęściej nie tylko zabawne, ale i pouczające. Skorzystać z nich mogą np.:
socjolog i psycholog poszukujący informacji o subkulturach młodzieżowych,
leksykolog, który chciałby opracować słownik użytkowników netu,
dziennikarz i literat pragnący zbliżyć się do rzeczywistości,
a nawet polityk zaintrygowany stanem umysłowym wykształciucha.
Te krótkie dialogowe scenki są niczym współczesne fraszki – ich tematyka jest tak różnorodna, że nie sposób wyliczyć wszystkich miejsc i sytuacji, których dotyczą. W niniejszym poście przytaczam kilkanaście przykładów odnoszących się do najczęściej występujących na bashu motywów, wśród których króluje erotyka, życie towarzyskie, szkoła i praca.
Scenka I – w pracy
<gandzia> Co słychać stary pryku? Jak tam biznesik?
<konon> Daję radę :D Niezłą bekę miałem w zeszłym tygodniu.
<gandzia> Dajesz
<konon> Wiesz jak to się w dzisiejszych czasach pracuje, 4 godziny pracy, a 4 na necie
<gandzia> Normalka
<konon> Tyle, że ja jako szef powinienem temu przeciwdziałać :P No ale chłopaki dają radę, mają niezłe wyniki więc udaję, że o niczym nie wiem. Tymczasem pogrywam sobie z nimi w CoDa i inne gierki
<gandzia> Ha ha ha :D
<konon> Mam niezbyt dyskretny nick "boss" a mimo to chłopaki myśleli, że to któryś z oddziału, nie spodziewali się, że to mogę być ja
<gandzia> Niezła akcja
<konon> Ale już wiedzą. Przyszedł jeden z nich prosić o podwyżkę, a że sobie zasłużył to dostał. Wszyscy przezywają go po ksywce i ma taki sam nick w grze - Rambo :P
<konon> Zatem wiedziałem który to gracz i po tym jak dałem podwyżkę i pochwaliłem, gdy już miał wychodzić, wypaliłem "Ej Rambo, ale jeśli będziesz nadal tak kampił na respie to możesz zapomnieć o następnych podwyżkach!"
<gandzia> LOL!
<konon> Koleś się zmieszał i wyszedł no i wszystkim rozgadał.
<gandzia> I co?
<konon> W sumie spoko, pracownicy jakby bardziej mnie szanują i nadal gramy razem jak przedtem. Ale to już nie to samo, brakuje mi tych szczerych tekstów typu "Boss kurwa po chuj wziąłes pompę jak nie umiesz nią grać!" itp. :P
<konon> Teraz wszyscy jacyś tacy grzeczni, niemal jak w teatrze :-/
<gandzia> Oj Maciek, Maciek, kto by pomyślał. Prezes szanowanej firmy, żona i trójka dzieci a sam nadal jak dziecko :D
<konon> Nie pierdol tylko powiedz kiedy mozemy się ustawić na ASG
Scenka II – w pracy
<macieq> kumpel mi ostatnio opowiadał sytuację z jego biura.
<macieq> był w kiblu, i właśnie miał jakieś niezwykłe myśli na temat bytu, etc, wiesz, jak to w kiblu
<macieq> gdy nagle zadzwonił klient. kumpel nie mógł odrzucić, więc bach, odbiera.
<macieq> gadali tak sobie z 20 minut, kumpel cały czas na sraczu
<macieq> gdy skończył, z sąsiedniej kabiny tekst 'panie, mogę już wodę spuścić?'
Scenka III – w pracy
<eter> Ilu ludzi pracuje w Twojej firmie?
<Michael> polowa
Scenka IV – za granicą
<s2k>uvm> stary myslalem, ze juz mnie nic nie zaskoczy w Anglii;D
<detkijedziesida> co tam anglicy znow odjebali?: )
<s2k>uvm> Wchodze do spozyczwego kupic jakies owoce, bo mnie anka poprosila. ludzi w chuj, wkoncu dochodzi moja kolej i mowie: I will take 5 oranges and 1 killogram of apples, please. na co mi sprzedawca odpowiada zdenerwowanym glosem: mow po ludzku albo spierdalaj na koniec kolejki
<detkijedziesida> :D
Scenka V - dozór
<Charlie> koleżka ma dozór i 3 x w tyg. musi stawiać się na komendzie. Los chciał, że jakoś niechcący był dziś w okolicach komisariatu, ale z rodzicami (głupio tak z rodzicami wparować z tekstem "na dozór"), więc powiedział familii, że musi się odlać...
<człowiek> no i...?
<Charlie> poleciał na komende; podał kod i dołączył do rodziny, a mama do niego: "nic dziwnego, że masz kłopoty z policją, skoro im na drzwi lejesz"
Scenka VI - przy garażach
<robol> sluchaj stary jaka akcja wczoraj, pijemy sobie wodke z kumplami przy garazach, a tu nagle patrol niebieskich zza rogu wyskakuje i idzie w nasza strone, kumple tylko zaklneli "kurwa mac" i wyrzucili szybko kubeczki za siebie, ja mysle "kurwa, nie bede wodki marnowal, w dupie mam ten mandat" i pije dalej, niebiescy podchodza i ku mojemu zaskoczeniu rzucaja do kolegow "a dla panów mandacik za zaśmiecanie miejsca publicznego, wiecie kurwa ile taki plastikowy kubeczek rozklada się lat ???!!!", normalnie myslalem, ze padne ^^
<cogu> bueheheh xD
Scenka VII – lody w McDonaldzie
<Spaidi>Słuchaj, jestem sobie w mc donaldzie, stoje ladnie w kolejce do 1 kasy.
<Ryba>no...
<Spaidi>i wiesz duza kolejka byla wiec tam byli po 2 przy kasie, by im ta druga osoba pomagala. Wiec podchodze do 2 lasek.
<Ryba>no czasem tak maja, ale o co Ci chodzi?
<Spaidi>sluchaj dalej. No i ja tam skladam wieksze zamowienie i kupuje miedzy innymi loda dla dziewczyny.
<Spaidi>i ta druga jej pakuje moje zamowienie, czeka na kanapki i mowi do kasjerki "Kasiu zrob Panu loda, bo ja jestem zajeta".
Scenka VIII – na ulicy
<drdree>ide rano do szkoly na swiatlach jakis goscio z bullterierem ,i ten pies szczeka na jakiegos malego kudlatego kundla a ten goscio do tego swojego bullteriera ,,no przeciez jadles przed chwila,, O_o
Scenka IX – w autobusie
<suchy> widziałem dzisiaj dość ciekawą sytuację...
<chaos> hm?
<suchy> wracam właśnie ze szkoły busem, siedzi jakaś laska obok i nagle podchodzi do niej koleżanka
<suchy> i tam witają się i nagle padło takie coś w stylu : " Jaką Ty masz cudną opalenizę!"
<suchy> tamta co siedziała widać, że zadowolona, że zauważyła i mówi "dziękuje"
<suchy> coś tam gadają jeszcze chwilkę i ta co podeszła mówi że właśnie z solarium wraca
<suchy> na co jej koleżanka siedząc, zmierzyła ją wzrokiem, zrobiła taki perfidny grymas
<suchy> i z tekstem "Uu... zamknięte było?"
<chaos> Te baby to jednak gorsze niz my są :D
Scenka X – pijcie wódkę, będziecie zdrowsi
<Krysia> osatnio nasz prof od kardiologii rzuciła tekstem : "A wiecie że piwo - polskie piwo - to najgorszy syf spośród trunków? A jak triglicerydy jadą po piwie w górę! W dodatku masa syfu i konserwantów. Dlatego ja swoim pacjentom mówię zawsze "pijcie wódę a będziecie zdrowsi"
<Krysia> I jak tu się z uznanym autorytetem medycznym kłócić:)
Scenka XI - zaliczenie
<willas> dzisiaj moja grupa miała zaliczenie z żywienia, strasznie trudny przedmiot...
<willas> Czekaliśmy przed gabinetem profesora i gdy przyszedł powiedział że najpierw panie.
<willas> Koleś ogólnie dziwny bo nie toleruje facetów... no ale nic
<willas> laski tam chwile u niego posiedziały i po jakiś 10 minutach wyszły zadowolone
<willas> typ je odprowadził do drzwi, podszedł do nas i wyskoczył z tekstem: "ilu was tu chuji jeszcze zostało?!"
<willas> my tak patrzymy zniesmaczeni po sobie o co chodzi, a mój ziomek do niego: "ośmiu panie profesorze"
<willas> ten mu odpowiedział że widzi tylko siedmiu...
<willas> i znów ten sam ziomek: "a pan profesor?"
<willas> wszyscy kopary do ziemi i rozkmina co się teraz stanie
<willas> koleś tak na nas chwile popatrzył i mówi: "cenię dobry dowcip, wyciągać indeksy"
<willas> każdemu po 4 wpisał...
Scenka XI a - ludzie listy piszą
<Kazim> Pamiętasz Prof. K....a od logiki?
<Bulio> a bo co?
<Kazim> kiedyś był równocześnie dziekanem i prorektorem, jako dziekan napisał podanie do prorektora(do siebie) o nowy sprzęt, jako prorektor dal odpowiedź - odmowną!
<Bulio> Pojechany typ, ale i tak jest spoko.
Scenka XII – och ta dzisiejsza młodzież
<filo>Wynajęliśmy mieszkanie dwóm studentom. Matka strasznie przeżywała, że będą dziewczyny sprowadzać i libacje urządzać.
<filo>Kiedy się wprowadzali - zauważyłem, że wnoszą komputery i zrozumiałem, że nie będą...
Scenka XIII – cenna rada
<krn> dziś nam facet na elektrotechnice dał cenną radę
<krn> "Tylko czasem nie próbujcie sprawdzać jak działa laser w CD-romie, bo laser można w życiu zobaczyć dwa razy... Raz lewym, a raz prawym okiem..."
Scenka XIV – lekcja religii
<franek> dziś ksiądz powiedział że jak patrzy na dziewczyny w naszej klasie to umacnia się w celibacie.
Scenka XV – na przerwie
<zygi> ziomek czaj ten motyw
<zygi> dzisiaj na przerwie podchodzi do mnie paulina
<vassi> która??
<zygi> no ta z 3b
<vassi> nom, wiem już
<zygi> podchodzi i mówi że na dupe jej się patrzałem
<vassi> lol
<zygi> to ja jej na to, że gdybym chciał popatrzeć na coś gdzie pół gminy było to pojechałbym do tesco
<vassi> rotfl
Scenka XVI – na “urząd skarbowy”
<V> zrobimy to na "urząd skarbowy"?
<M> A jak to jest na "urząd skarbowy"?
<V> ty masz związane ręce a ja dobieram ci się do dupy..
Scenka XVII – autoreklama na skałkach
<majkel> wczoraj wspinamy sie na sciance
<majkel> i koleżanka krzyczy że nie ma chwytu
<majkel> instruktor do niej żeby po prawej poszukała
<majkel> ona po chwili: "mam szpare, mam.. cala reka wchodzi"
<majkel> on: "ty sie kurna nie reklamuj tylko zapier.. do góry"
Scenka XVIII – konsternacja
<Kacper> kumpel ma kantor
<Kacper> i taką scenę opowiadał wczoraj w knajpie
<Jez> dawaj:)
<Kacper> w kantorze u niego przy uczelni przyszła panna z koleżanką w piątek i wymienia 100 rubli, ten mówi że to strasznie mało i się nie opłaca bo dostanie 8/9zł a ta do niego, że niemożliwe musi być więcej, on jej pokazuje kurs i daje 8 czy tam 9zł a jej koleżanka ryknęła ze śmiechu i mówi "dałaś dupy za 8 zł"
Scenka XIX – dzieci z mediamarktu
<suff> wiesz .. mieszkam z dziecmi ktore sie zachowuja jakby byly splodzone na promocji w mediamarktcie, wiec raczej problemu nie bedzie ;)
Scenka XX – od pierwszego wejrzenia
<herrdoktor> Wierzycie w seks od pierwszego wejrzenia ?
Podsumowanie
<alpha-> znacie jakas strone o ludziach pierwotnych?
<s1d> bash.org.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (4)