"Deklaracje, jakie padły w tym wywiadzie, nie odpowiadają duchowi instytucjonalnemu Uniwersytetu, który nie bierze pod uwagę orientacji seksualnej osób w momencie ich zatrudniania".
Instytucja naukowa i dydaktyczna głosi, że orientacja seksualna nauczyciela, czyli osoby pracującej z młodymi ludźmi, jest bez znaczenia. Innymi słowy nauczyciel może mieć np. skłonności pedofilskie, albo przejawiać inne dewiacje seksualne, jednak dla władz uczelni nie będzie stanowić to problemu. Najważniejsza jest obrona uciśnionych pederastów.



Komentarze
Pokaż komentarze (72)