Zadłużenie służby zdrowia za rządów Tuska wzrosło do 10 miliardów złotych. Centrum Zdrowia Matki Polki jest zadłużone na 263 miliony złotych, Centrum Zdrowia Dziecka ma zaległe płatności na około 200 milionów złotych, brakuje również pieniędzy na leczenie nowotworów, a na wizytę u specjalisty czeka się miesiącami, tymczasem peowska zgraja zrobiła sobie przerwę w harataniu w gałę i ogłosiła, że sprawą niecerpiącą zwłoki jest przeforsowanie ustawy o sztucznym zapłodnieniu.
"Platforma daje sobie jeszcze tydzień w sprawie in vitro. Albo opracuje projekt kompromisowy, albo - jeśli to się nie uda - klub PO wybierze, czy kwestie zapłodnienia pozaustrojowego powinna uregulować propozycja Małgorzaty Kidawy-Błońskiej czy Jarosława Gowina."
"Największym problemem jest kwestia zarodków nadliczbowych - ile ich może powstać, co się może z nimi dziać. Tu jest bardzo trudno uzyskać spójne stanowisko."
"sprawy nabrały tempa po tym nieszczęśliwym dla PO głosowaniu w sprawie zmiany ustawy aborcyjnej - mówi Jarosław Katulski."
Przypomnę tylko, że in vitro ma być finansowane z budżetu państwa, czyli z naszych podatków:
"Resort zdrowia ocenia, że rocznie będzie się wykonywać 10 tys. prób zapłodnienia in vitro. Jak powiedziała Kopacz, przy takiej liczbie prób, ministerstwo oszacowało koszt na "od 91 do 375 mln zł".Kopacz wyjaśniła, że ministerstwo przygotowało dwie wersje przewidywanych kosztów in vitro - w zależności od tego, jakiej terapii hormonalnej zostanie poddana kobieta przed wszczepieniem zarodka.
Pytana, skąd metoda in vitro miałaby być finansowana, Kopacz odpowiedziała: "zwykle programy terapeutyczne i tego rodzaju programy finansuje minister zdrowia, czyli z budżetu państwa".
http://www.stefczyk.info/wiadomosci/gospodarka/olbrzymie-zadluzenie-sluzby-zdrowia


Komentarze
Pokaż komentarze