Lech Wałęsa broniąc się przed najnowszym wizerunkiem skończonego idioty, w który upaprała go prokuratura władzy mieniącej się antykomunistycznymi korzeniami, jest klasycznym przykładem walcowania do końca swych dni przez służby, które go hollywoodzko zagospodarowały. TW w oczach każdej bezpieki jest bez moralnego kręgosłupa, więc należy mu się pogarda. Jego cv biuro polityczne KC PZPR poznało już w styczniu 1982 z filmikiem dołączonym z Arłamowa, gdzie był nazwijmy to górnolotnie internowany. Wiadomość o wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia nobliście przekazały w jego mieszkaniu na Zaspie dwie osoby. Pierwsza to ówczesny I sekretarz komitetu wojewódzkiego partii Tadeusz Fiszbach. Drugą była postać, od której poznałem wystarczające szczegóły życiorysu męża Danuty, dziś jakby osamotnionego. Kiedy dziś w majestacie porażającej dla Polaków szydery starczego dla wielu bohatera, który jak widać przegrał życie cień generałów ośmieszył go całkowicie, to można mieć całkowitą pewność, że szafa Kiszczaka nadal pachnie niejedną tajemnicą. Dostęp do niej może mieć ewentualnie Karol Nawrocki, bo nie on oczywiście jest dysponentem wiedzy lochów tajnych służb. Te w pierwszej połowie lat 90ych ubiegłego wieku po ujawnieniu przeze mnie afery ,,pomroczności jasnej,, Przemka Wałęsy zaproponowały ciekawy temat do pogłębienia. Jego pobyt w szkole specjalnej gdzieś tam pod Słupskiem. Ponieważ wyznacznikiem działań służb jest trudne do rozróżnienia kłamstwa od prawdy dziennikarstwo śledcze minionej epoki wymagało przynajmniej zastanowienia graniczącego z podejrzeniami. Odmówiłem, bo już jedną próbę prowokacji miałem za sobą. Próba zamachu na życie Lecha Wałęsy przez sanitariusza Pogotowia Ratunkowego w Gdańsku. W dziennikarstwie, kiedy coś jest za łatwe, to znaczy, że musisz to więcej, niż dwa razy sprawdzić. Dlatego tacy amatorzy na usługach z Onet.pl i TVN będą teraz musieli sromotnie za publikacje o Nawrockim zapłacić. Ponieważ pomiędzy turami wyborów chcieli informacji ode mnie na temat czasów Karola w Grand Hotelu, to było równie bezsensowne jak ujawnienie dziennikarskich informatorów. Jakiś felieton poświeciłem tamtym czasom i nie ma szans, żeby gadzinówki Tuska z nim samym w tej sprawie się wybroniły. Tusk przypomnę grzmiał operując nazwiskami, że ma mocarnych świadków na okoliczność sutenerstwa kandydata. Onet stwierdził, że to są inni, to teraz musi ich w Sądzie ujawnić. Szykuje się niebywała zabawa i poruta od Waszyngtonu do Moskwy dla neoliberalnych mediów w ogóle. Zanim karnie gadzinówki podjęły się wykonania politycznego zadania trzeba było pogadać z Jackiem Karnowskim, prezydentem Sopotu i autorów publikacji o przyjmowaniu łapówek w ,,Rzeczpospolitej,,. Wtedy materiał na pierwszą stronę dał Jacek Kurski, teraz motorem napędu był premier kumpel Trzaskowskiego. Nie wygląda to dobrze, kiedy dziennikarze z wątpliwym materiałem dowodowym bronią się głosząc, że bardzo wiele nie wiemy o przeszłości Karola, i nie chodzi tu o karierę pięściarską. To jest dobre na elektorat wyborczy Koalicji Obywatelskiej, ale nic poza tym. W służbach musi być balans. Kontrolując w pełni świat polityki kreują afery raz jednym, to drugi. Zondakrypto i Szpital Południowy na przykład. Istotą jest chaos. I dobra zabawa. Bo ufam, że po umorzeniu śledztwa przeszłości Wałęsy robiąc z niego wtórnego analfabetę całą Rakowiecka jest rozbawiona i pali Kiszczakowi świeczki w kazamatach. Adaś Michnik, ten duch wolności, najbardziej gazetowy, też sobie golnął wspominając balety w celi na koszt generała. Naprawdę nie ma co drzeć kotów o historię kraju, którego suwerenność jest dokładnie wolnością Wałęsy. Musi z tym żyć i grać rolę do końca, bo nawet analfabeta na obrazę nie jest obojętny. Jaki prezydent taki naród powiedział o sam kiedyś będąc jeszcze w Belwederze.
Teraz Sikorski z Tuskiem grzmią, że Nawrocki na forum ONZ w Nowym Jorku nie peregrynował o odwiecznej przyjaźni Polaków z Ukrainą, co jest polityką i strategią rządu. Jeśli nie państwa to Nawrocki łamie konstytucję i znowu jestem zmuszony stwierdzić, że Radek w ciągu. Wypadk do Kijowa to bolące nerki i kolejny zbiór sfilmowanych przez służby Zelenskiego ciekawostek. Ten facet nikogo nie szanuje wpuszczając w kanał nawet Koreańczyków, którym przekazał jeńców Korei Północnej. Ukraina świadoma klęski bliźniaki w brzuchu swego prezydenta zaciąży, żeby konflikt z Rosją umiędzynarodowić. Ci dwaj z rządowego modelingu LGBT, premier i jego wicek stają na głowie, żeby wywalić Polskę w powietrze. Humor nie opuszcza jedynie Aleksandra z Czarzastym. Oni zawsze schronią się na Krelmu. Z Donaldem pod pachą.Co do Karola, czytajcie Onet z domieszką tvnu dla analfabetów wtórnych.
A pierwsza tura wyborów krakowskich daje równie iluzoryczny wybór. Pupil starego komucha Majchrowskiego i dziewczę Kolalicji. Czyli nic nowego. Może smok przestanie ogniem zionąć po grubych podwyżkach gazu. Nie Wawel a parlament Kijowa trzeba zimą ogrzewać.


Komentarze
Pokaż komentarze