Karol Nawrocki zgrabnie korzysta z nadprzeciętnego zaufania do siebie i mając za przeciwnika stado krwawiących oszołomów z łatwością obarcza ich swoimi porażkami. Żadem wyrzut, bo tylko nad Wisłą twierdzą, że są pępkiem świata, a potem mamy powstania warszawskie, rozbiory i przechlane zwycięstwo pod Grunwaldem. Nawrocki nie jest naiwnym bobasem, bo na ringu znokautowaliby go już w pierwszej rundzie. W lot pojął czego Waszyngton i Kreml od niego oczekują, a Trump naszego pupila prawica lubi, gdyż lubi go przede wszystkim Melanie. Za czasów komuny już na pierwszym roku studiów dziennikarskich, a nie komunikacji społecznej hehehe, uczyli gier politycznych. I stąd dosyć łatwo zawodowcom tej branży uchwycić ten nowy prąd propagandy Belwederu. Tusk przez ostatnie 3 laty popełił tyle gaf skrywanych bełkotem w socialmediach, że obarczenie go rezygnacją USA ze stałych baz w Polsce to kwestia chwili. Gość, który po raz drugi swych rządów oszukuje na potęgę naród jest równie wiarygodny jak kapiszony z rewolweru Kaczyńskiego Jarosława nabijane przez Antoniego. Rusznikarzem premiera obarczył Donald Kierwińskiego i od samego widoku tej twarzy elektorat od Bałtyku do Tatr jest już pijany. Czerpiąc w pewnym sensie wzorce wypracowane przez 2000 lat za watykańskimi murami ta dosłownie banda ancymonów z homoseksualnym uśmiechem realizuje antynarodowe dile bez względu na opinie społeczne. Im więcej jest przejawów niezadowolenia graniczącego z obroną samych siebie, tym więcej władza wywleka narzędzi zastraszania i dyscypliny prądem elektrycznym europejskiego pojęcia demokracji.
Temat baz amerykańskich w Polsce powoli wygasa, bo światowa gospodarka potrzebuje Rosji. Mieszkaniec starej Europy przestał już sobie wyobrażać Unię z udziałem Ukrainy, bo po 5u latach widzi, że go ta zabawa w wojnę za dużo kosztuje. Trump to starszy już człowiek i co o będzie się denerwował poważnym traktowaniem złodzieja, którego jakiś zaczyn narodu wybrał na ojca. Bezmózgowie, które wmawia Polakom POPIS z promykami ma w dalszym ciągu polegać na oddaniu wszystkiego łącznie z dumą spadkobiercom stalinowskiego Kijowa. Nawet w Brukseli nie wierzą w treści Zelenskiego, że to część Europy. Trzymajmy się faktów i historii. Od Bugu w kierunku Uralu cywilizacja chrześcijańska z którą się jedak nadal utożsamiamy się kończy. A jest prawo pięści, zbrodni, korupcji i pogardy dla wartości od których zginęli Hitler i Musolini.
I teraz jakaś lala, którą Tusk huśta na kolanach z wybitnie odrolnionym ministrem obrony narodowej twierdzą, że będziemy produkować patrioty. Zapowiedzi tej samej wartości jak reformy służby zdrowia chociażby. Lub, że córka premiera będzie królową brytyjską. Fiat mógł nam w drodze w komunistycznym , ale zawsze mafijnym duchu sprzedać licencję na sto dwudziestkę szóstkę. Ale mądry amerykański Żyd nigdy nie odda kury, która znosi mu koszerne złote jaja. Licencji nie odstąpi nawet Żydowi Zelenskemu, gdyż partnerem jest, był i będzie tylko Wałodia Putin.
Idzie zima. Ekipa z Kijowa żąda i grozi kolejnych przelewów. Może z Brukseli coś spłynie, bo nikt nie lubi naruszać szwajcarskiego konta na dobrym procencie. W Warszawie nawet prostytutki zawodzą bezrobotne, bo branżę przejęły ofiary dronowej wojny. I to jest ten kłopot ćwiczony historią nawet przez seksoholika Piłsudskiego. Potraktował Banderę niemal jak syna i oczywiście nic nie wyszło z tego dobrego. Dziś posla prawica i ruch narodowy są równie słabe i pokrojone jak za marszałka. I nic pokory tudzież wyciągania wniosków. Mając takich sprzedawczyków i zdrajców jak Czarzasty czy Morawiecki nie grożą nam wcześniejsze wybory. A wygląda, że nie ma innego sposobu dla ratowania polskiego domu.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)