317 obserwujących
2286 notek
2339k odsłon
  487   0

Musimy odzyskać MSZ

13 lipca minęła 15. rocznica śmierci Jana Karskiego, legendarnego kuriera Polskiego Państwa Podziemnego, który jako pierwszy osobiście powiadomił Zachód o dokonywanej przez Niemców zagładzie Żydów. Po wojnie Karski zamieszkał w Stanach Zjednoczonych gdzie zmarł w 2010 roku. Podczas tegorocznych uroczystości przy jego grobie na Cmentarzu Góry Oliwnej w Waszyngtonie zabrakło przedstawicieli Ambasady Polskiej w USA. Przypominamy, że ambasadorem Polski w Stanach Zjednoczonych jest Ryszard Sznepf , jednocześnie członek żydowskiej loży „Synów Przymierza” (B'nai B'rith Polin).
 
W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się też, że stanowisko ambasadora w Kijowie ma objąć obecny rzecznik prasowy MSZ, a wcześniej publicysta „Gazety Wyborczej”, Marcin Wojciechowski, ten sam, według którego „Bandera bywa demonizowany przez środowiska kresowe”. To tak jakbym ja napisał, że środowiska żydowskie demonizują postaci Adolfa Hitlera i Adolfa Eichmanna. Przypominam, że poprzednim rzecznikiem prasowym MSZ był inny publicysta „Gazety Wyborczej”, Marcin Bosacki, który dzisiaj pełni funkcję ambasadora Polski w Kanadzie. Jak widzimy, aby pracować w polskiej dyplomacji trzeba pochodzić z zaciągu Geremka, albo być wcześniej publicystą „Gazety Wyborczej”. Niebagatelne znaczenie ma również pochodzenie etniczne. W 2012 roku polska opinia publiczna dowiedziała się, że w MSZ zatrudnionych jest 131 byłych tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych, z czego 7 kieruje naszymi placówkami za granicą. Po co cały ten wstęp?
 
W przypadku zwycięstwa PiS-u i Zjednoczonej Prawicy w jesiennych wyborach parlamentarnych takim prawdziwym papierkiem lakmusowym rzeczywistych intencji nowej władzy będzie jej polityka kadrowa prowadzona w budynku przy Al. Szucha nr 23 w Warszawie. Bardzo szybko, bo jeszcze w tym roku będziemy mogli powiedzieć słowo – Sprawdzam. Nie wyobrażam sobie, aby w polskiej dyplomacji wszystko zostało po staremu, albo zmiany miały jedynie charakter kosmetyczny polegający na tym, żeby tak naprawdę nic się nie zmieniło. Obserwacja tylko tego jednego ministerstwa w krótkim czasie da nam odpowiedź na pytanie czy także w praktyce, a nie tylko werbalnie istnieje w głównej partii opozycyjnej plan radykalnych zmian i rzeczywisty zamiar obalenia III RP.
 
Pamiętajmy, że nie tylko polski przemysł, banki czy media potrzebują repolonizacji. Zastanawiam się czy to właśnie nie repolonizacja MSZ powinna nastąpić najszybciej. Nie na darmo mówi się, że o przyszłej polityce każdego nowego rządu decyduje pierwszych sto dni i przyjęte w tym czasie ustawy. Oczywiście różnie może być później z ich realizacją, ale dają one obywatelom wgląd w głębokość planowanych zmian i odwagę rządzącej ekipy. Oczywiście ten mój tekst jest takim trochę dzieleniem skóry na niedźwiedziu, bo jak wiadomo wybory trzeba najpierw wygrać, a to wbrew opiniom i nastrojom w szeroko pojętym obozie patriotycznym wcale nie będzie takie łatwe. Jak mówi stare polskie przysłowie, zwierz w sieci najsroższy.       
 
Tekst opublikowany w tygodniku Polska Niepodległa
Nowy numer  Warszawskiej Gazety już w kioskach

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale