Piszę, czytam, analizuję
"Płynie się zawsze do źródeł, pod prąd. Z prądem płyną śmiecie" - Zbigniew Herbert
13 obserwujących
65 notek
147k odsłon
2536 odsłon

Demony Adama Michnika

Wykop Skomentuj18

W kontekście tego co dzieje się nad Wisłą od ponad roku, Adam Nadredaktor Michnik jawi się jako najbardziej tragiczna postać w historii ponad ćwierćwiecza wolnej Polski. Rafał Ziemkiewicz w "Michnikowszczyźnie" już w 2006 roku postawił diagnozę, że Michnik przegrał ale dopiero dziś, w dziesięć lat od wydania jego książki tamta diagnoza nabiera nowego, bardziej jaskrawego znaczenia.

Oto rządzi Prawo i Sprawiedliwość, bez znaczenia w kontekście treści tego tekstu jest tutaj ocena tych rządów. Post magdalenkowa demokracja Okrągłego Stołu została pogrzebana a przynajmniej tymczasowo zawieszona. Władza świętuje razem z Ojcem Rydzykiem jubileusz XXV-lecia Radia Maryja. Ubeckie emerytury uwalone. Trybunał Konstytucyjny podporządkowany grupie rządzącej. Jeszcze bardziej spacyfikowana telewizja publiczna. Rotmistrz Witold Pilecki wraca do szkół a na marsze w Święto Niepodległości 11 listopada ciągną ogromne rzesze patriotycznie nastawionej młodzieży. Stronnictwo Narodowe tytułuje nawet Jarosława Kaczyńskiego naczelnikiem państwa! Do tego po śmierci kumpla Michnika od kieliszka czyli Kiszczaka wypełzły na światło dzienne akta TW Bolka a znienawidzeni przez establishment Cenckiewicz z Wyszkowskim siedzą w Kolegium IPN. KOD zdycha śmiercią naturalną a odcięta od państwowego cycka "Wyborcza" podąża jego śladami. I tak dalej. Polska ukuta w tajnych negocjacjach w willi MSW Kiszczaka w latach 80. poszła do śmieci.

Rzeczpospolita Polska przechyliła się bardzo na prawo i też nie ma tutaj znaczenia na ile PiS jest prawicą i jaki jest głębszy sens tego co robi. O szczerości deklaracji nie wspominając. Demony Adama Michnika, z którymi na walkę poświęcił jedną trzecią swego życia nie tylko nie zniknęły ale wróciły z całą mocą. A nawet przejęły państwo na własność spychając "ludzi wykształconych i na pewnym poziomie" do getta!

"Nie oddamy Polski gówniarzom!" - krzyczy w spazmatycznym lęku nadredaktor jakby nie chcąc zauważyć, że "gówniarze" sami sobie tę Polskę wzięli nie bacząc na pohukiwania i jęki koncesjonowanych, przegniłych autorytetów moralnych. Zatęchłe, megalomańskie, oderwane od realiów salony i ich autorytety pokroju prof. Króla czy Modzelewskiego nie potrafią dopuścić do swych umusłów faktu najprostszego z najprostszych - ich polityka, ich folwark III RP, ich wykluczanie z debaty całych grup społecznych dało efekt odwrotny od zamierzonego. Jeśli dziś "Wyborcza" czy TVN kpią z moherowego święta w Toruniu to pora by wreszcie zrozumieli, że potęgę Rydzyka wyhodowali sobie oni sami. To ci dopiero paradoks w tej naszej kochanej Polsce! Rydzyk stał się dziś nowym Michnikiem a Michnika zapędzono tam gdzie Rydzyk wegetował latami.

Kraj został "odzyskany", wyrwany z żelaznego uścisku "konstruktywnej" klaki wywodzącej się z kręgu doradców i ekspertów dawnej Solidarności. I tego klaka nie może wybaczyć strażnikom IV RP. Ba, pal już licho z polityką! Na łamach czerskiej gazety już nawet przestano udawać, że chodzi jej redaktorom o jakąś demokrację. Niejaki Maziarski, ciężki przypadek zdegenerowanego dewianta wali na oślep nie przebierając w słowach a inny z dworaków Michnika Paweł Wroński wyzywa od najgorszych młodzież z warszawskich ulic 11 listopada nie mogąc znieść, że nie podziela ona wizji świata światłej, zdychającej elity. Szarpią się niczym wściekłe, ranne zwierzę, które im bliższe ostatecznej agonii - tym bardziej agresywne.

Prześladujące od wielu lat Adama Michnika demony faszyzmu, nacjonalizmu, endeckiego ciemnogrodu i czarnosecinnego potencjału; te, które rzuciły go w objęcia komunistycznych zbrodniarzy; te, które kazały mu pić wódkę z mordercą zza biurka SB MSW; te, które kazały mu bronić polskojęzycznego sowieckiego namiestnika PRL-u z czterema gwiazdkami na pagonach a wspomnianego wcześniej mordercę tytułować "człowiekiem honoru"; te, które kazały mu bratać się z Kwaśniewskim i bronić przestępczego majątku PZPR w 1990 roku; te, które uczyniły go najbardziej zajadłym obrońcą postkomunistyczego bezprawia; a więc te demony okazały się być silniejsze od potęgi Czerskiej i wielu jej rezonatorów w mediach, na uczelniach etc. etc. Demony powróciły depcząc swego odwiecznego prześladowcę i zamieniając jego buńczyczne dąsania i sapania w kiepski kabaret.

Tak, Adam Szechter Michnik jest najbardziej tragi(komiczną) postacią w historii postkomunizmu III RP i we współczesnej historii Polski w ogóle.

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale