12 obserwujących
228 notek
257k odsłon
3238 odsłon

Ekstraklasa 26. kolejka, czyli narodziny gwiazdy prawdziwej

Jakub Kamiński/fot. Przemysław Szyszka
Jakub Kamiński/fot. Przemysław Szyszka
Wykop Skomentuj232

Dziś napiszę o niecodziennej historii i o nietuzinkowym młodym człowieku, który we wtorek poddany został straszliwej próbie i w mgnieniu oka błyskawicznie wydoroślał.

Wyobraźcie sobie, jak musiał czuć się 17-letni chłopiec, który właśnie zaczął grać w dorosłej piłce i cieszył się na mecz swego Lecha z Górnikiem Zabrze, klubem, któremu kibicował od dziecka i który tuż przed meczem dowiedział się o śmierci swojej mamy...

Ludzie różnie reagują na śmierć najbliższych, to są niezwykle delikatne sprawy. Jedni załamują się, uciekając w alkohol i samotność, inni wręcz przeciwnie, jeszcze inni oddają się ciężkiej pracy. Śmierć najbliższych jest potwornym wyzwaniem dla każdego, a co dopiero dla 17-letniego chłopca.

Jakub Kamiński, bo to o nim mowa, nic nikomu przed meczem nie powiedział i zagrał bardzo dobre 66 minut. Dopiero po zakończeniu spotkania wyznał kolegom z drużyny, co się stało...


Kuba wychował się w Rudzie Śląskiej i w dzieciństwie kibicował Górnikowi Zabrze, czasem nawet podawał piłki na meczach Górnika w Ekstraklasie. Jednak jego treningi piłkarskie wcale nie były takie oczywiste, wręcz przeciwnie. Jego rodzice prowadzili w Rudzie Śląskiej klub akrobatyczny i z sukcesami uprawiali ten sport. Siłą rzeczy również Kuba poszedł tą drogą i do piątej klasy podstawówki był akrobatą, co dziś bardzo pomaga mu na boisku w kwestii zwinności czy gibkości.

Gdy zdecydował się na piłkę, podjął treningi w Szombierkach Bytom, jednak z czasem było oczywiste, że dla dalszego rozwoju musi ruszyć dalej. Zaproszeń na testy i konsultacje nie brakowało, ale tak naprawdę w grę wchodziły tylko Górnik, Lech i Legia i właśnie do tych klubów udał się z rodzicami.

W Górniku i Legii go chcieli, ale ze względu na fatalną infrastrukturę w akademiach obu klubów, tata, który wykładał na AWF-ie odradził mu te opcje.
Inaczej było w akademii Lecha. Gdy zobaczył zaplecze i boiska w Poznaniu, Wronkach i w Popowie, poznał trenerów to powiedział rodzicom, że to jest to i tak jako 13-letni chłopak wylądował w 2015 w Lechu.

Od tej chwili grał we wszystkich możliwych juniorskich drużynach Kolejorza i reprezentacji Polski, a w tym sezonie trafił do pierwszej drużyny Lecha.
Kuba systematycznie rozwija się piłkarsko i nie tylko. Jest inteligentnym i wrażliwym młodym człowiekiem, któremu nie grozi żadna sodówka, nie jest typem małolata biegającego od imprezy do galerii.
W tym roku jego talent eksplodował i zdobył miejsce w pierwszym składzie Lecha. Jest skrzydłowym, który grywał też w ataku, a w tej rundzie nawet na prawej obronie. Słowem rośnie nam piłkarz kompletny. Jego atutem jest regularność w sprintach i kapitalne przyśpieszenie, a dzięki przeszłości akrobaty, również ogólne przygotowanie fizyczne.

Przed Kubą bój najtrudniejszy i nadzwyczajny, nadzwyczajny, bo większość 17-latków może liczyć na pomoc, rady i miłość swoich mam, a on niestety już nie. Wierzę, że da radę i wierzę, że rośnie nam prawdziwy pan piłkarz. Kuba, trzymaj się chłopie.


Udanych typów.

1. Górnik – Cracovia
2. Arka – Wisła Płock
3. Zagłębie – Lechia
4. Jagiellonia -Śląsk
5. Raków – Pogoń
6. Wisła Kraków – Lech
7. Legia – Piast
8. Korona - ŁKS

Wykop Skomentuj232
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport