13 obserwujących
242 notki
286k odsłon
1287 odsłon

Ekstraklasa 30. kolejka, multiliga, czyli stracone emocje

Tomasz Żółkiewicz - kibic Śląska w Płocku
Tomasz Żółkiewicz - kibic Śląska w Płocku
Wykop Skomentuj76

Co to w tej multilidze nie miało się dziać.
Przez długi czas wyglądało na to, że każdy od od trzeciego do dwunastego miejsca może wejść lub wylecieć z grupy mistrzowskiej. Ostatnia kolejka sezonu zasadniczego, czyli multiliga zapowiadała się wręcz sensacyjnie. Liczyć miał się każdy mecz, każda minuta, ważny miał być każdy przecinek.

Grono kandydatów do górnej ósemki systematycznie powiększało się i nic dziwnego, skoro w grupie mistrzowskiej trwał prawdziwy wyścig żółwi czy innych ślimaków. Mam wrażenie, że czołowe kluby ligi uparły się by możliwie maksymalnie ułatwić Legii odzyskanie tytułu, a w słabszych klubach wzbudzić nadzieje na awans do górnej ósemki i spokojny finisz ligi.

Przyjrzyjmy się tym czołowym klubom, według aktualnej kolejności w tabeli na kilkanaście godzin przed ową multiligą, przypomnijmy sobie, co zrobiły, żeby liga nie była tak ciekawa, jak być powinna.

Miejsce 3. Śląsk Wrocław.
Śląskowi udał się jeden z lepszych transferów sezonu, sprowadzili do Wrocławia czeskiego trenera Łavickę. Wierzyli w niego i zachowali cierpliwość gdy początkowo nie najlepiej mu szło.
Śląsk Lavicki opierał się na starej piłkarskiej zasadzie, że drużynę buduje się od tyłu, od obrony.
Na początek sprowadzili niechcianego w Poznaniu bramkarza Putnockiego, który sporo meczów im uratował. Być może trochę ciężko to się ogląda, ale trudno zaprzeczyć, że Lavicka sporo spraw we Wrocławiu uporządkował. Nawet jeśli nie wygląda to najlepiej, Lavickę broni miejsce w tabeli.
Mogło być oczywiście jeszcze lepiej, ale Śląsk postanowił nie zagrażać Legii i grał bardzo, ale to bardzo w kratkę.

4. Lech Poznań
Zrozumieć to, co dzieje się w Poznaniu jest zdecydowanie najtrudniej!
Jak dobrze wiecie, jestem poznaniakiem , wieloletnim kibolem Kolejorza i uwierzcie mi, sam czasem niewiele rozumiem.
O Kolejorzu mówi się, bynajmniej nie tylko na Bułgarskiej, że gra najpiękniejszą, a być może też najlepszą piłkę w lidze!
A jednak jest czwarty, a nie pierwszy. Dlaczego? Why?
Nie chcę teraz rozwijać całego tematu, bo jest to temat, nie tyle na notkę, co bardziej na sto notek. Kolejorz grał naprawdę ładnie i dobrze w Białymstoku, Krakowie i w Lubinie. I co? Jakieś zupełnie niepotrzebne remisy.
Po początkowych kłopotach przy Kałuży, całkowicie zdominował mecz, ale i tak przegrał.
Najlepszym przykładem są obydwa mecze z Legią.
W Warszawie na Ł3, po bezbramkowej pierwszej połowie, Lech wyszedł na prowadzenie po, być może, najlepszej akcji sezonu i strzale Jevtica. Zainteresowanych zapraszam do sieci, naprawdę warto!
Niestety Lech ten mecz przegrał po dziecinnych błędach, czy może bardziej wielbłądach Muchara i Van der Harta.
Rewanż w Poznaniu.
Poprzeczka, absolutna patelnia Timura i dwie setki Puchacza, nieuznany gol Czernomarkovica po naprawdę milimetrowym spalonym i gol Pekharta po niewiarygodnym wielbłądzie Van der Harta.
Mogło, powinno być inaczej!!! Szkoda...

5. Cracovia Kraków
Bardzo dobry sezon Pasów. Jeszcze niedawno lider czy współlider tabeli. I nagle SZEŚĆ , TO NIE ŻART, NAPRAWDĘ sześć PRZEGRANYCH Z RZĘDU!!!
O czym my tu mówimy? Sześć razy z rzędu? O co tu chodzi?

6. Pogoń Szczecin
W tym momencie posłużę się moim własnym komentarzem do poprzedniej notki.

„Kilka słów o Pogoni. Przegrali dziś z kretesem i nawet nie byli w stanie podjąć walki. A jeszcze nie tak dawno Portowcy liderowali w tabeli i imponowali stylem gry, jednak to była inna Pogoń. Tej dzisiejszej najzwyczajniej brakuje jakości. Podstawski nawet nie przypomina grajka, którym był jeszcze rok temu, Drygasa nie było prawie rok i jeszcze nie jest w stanie zagrać całego meczu. Brakuje, bardzo brakuje Buksy, Spiridonovica czy Kozulja, a do tego przegapili powrót do kraju związanego z Pogonią i Szczecinem Łukasza Zwolińskiego. To są bardzo konkretne nazwiska i bardzo konkretny upływ krwi, a z nowych odpowiednią jakość pokazuje tylko Cibicki, a to też tylko od czasu do czasu. Są oczywiście młodzi Turski czy Żurawski, ale to jeszcze nie ten poziom... „

7. Jagiellonia Białystok
Ostatnio grali na tyle dobrze, że zluzowali Lecha ze stanowiska drugiej siły ligi...
Coś się w tym sezonie popsuło w Białymstoku, zarządzanie klubem jeszcze niedawno było stawiane za wzór. A dziś sami podstarzali stranieri i jedyny sensowny polski młodzieżowieć już dawno siedzi na ławce w Szkocji. Jaga zwykle grała ładnie i efektownie, a dziś przy najlepszych chęciach nie da się na to patrzeć.
Na ich szczęście ta brzydka piłka zaczęła przynosić punkty i zagrają w grupie mistrzowskiej.

8. Lechia Gdańsk
To cud, że oni są tak wysoko.
W słynnym projekcie menedżerów coś przestało stykać i już nie mają nawet na wypłaty, a w związku z tym mają prawdziwe kłopoty.
Ich szczęściem jest trener Stokowiec, bez niego walczyliby teraz o utrzymanie...

Tymczasem trochę niżej w tabeli jest jeszcze gorzej i w niedzielę żadnych większych emocji nie będzie...

9. Zagłębie Lubin
Dla każdego rozsądnego obserwatora, absolutny pewniak do grupy mistrzowskiej.
I znowu pozwolę sobie zacytować samego siebie.

„Nie przypadkiem zilustrowałem dzisiejszą notkę zdjęciem piłkarzy Zagłębia Lubin, gdyż moim i nie tylko moim zdaniem, wypadli w ubiegły weekend najlepiej.
Grali w Szczecinie z Pogonią, która bardzo się starała i swoje sytuacje miała, ale trudno się oprzeć wrażeniu, że Miedziowi mieli ten mecz całkowicie pod kontrolą. Gdy tylko Portowcy im zagrozili, odpowiadali dobrą akcją, często bramkową i wygrali bez żadnych wątpliwości.
Dziwna drużyna to Zagłębie, personalnie mocni, dobry i utalentowany trener, nowoczesny stadion, druga akademia w kraju, która regularnie dostarcza nowych graczy do pierwszego składu i właściciel klubu o praktycznie nieograniczonych możliwościach finansowych.
Praktycznie skazani na sukces, a pałętają się około dziesiątego miejsca. Ich problemem jest brak stabilności w klubie. Nie tyle finansowej, co politycznej. Władze klubu zmieniają się co wybory lub jakiekolwiek turbulencje w aktualnie rządzącej partii i w efekcie nieźli piłkarze grają i żyją sobie jak ciepłe kluchy, w dostatku, ale bez odpowiedniej presji i wymagań. Gdy mają dzień i im się chce, grają ładnie i na poziomie dla innych praktycznie nieosiągalnym (jak choćby ostatnio w Szczecinie) , jednak gdy jest inaczej, prezentują poziom drugiej czy nawet trzeciej ligi. Gra z Zagłębiem to trochę jak totolotek, nigdy nie wiesz w jakiej są formie czy nastroju...

10. Raków Częstochowa
Jedna z bardziej frajerskich ekip w tej lidze. Technicznie słabi, ale motorycznie bardzo dobrzy i mają do tego ogarniętego trenera.
Mają niestety też beznadziejne władze miasta, które za Chiny ludowe nie jest w stanie ogarnąć kwestii stadionu. Raków przegrywał lub remisował prawie tyle wygranych meczów co Lech Poznań. Już dawno temu powinni sobie zapewnić miejsce w grupie mistrzowskiej, ale jest jak jest.

Są jeszcze oczywiście Górnik Zabrze i Wisła Płock, ale oni i tak nie mieli wielkich szans na górną ósemkę i za bardzo nie chce mi się o nich pisać.

W efekcie miało być wielu chętnych z realnymi szansami, miała być sensacyjna multiliga, a faktycznie będą ci, co mieli być, nawet jeśli na to nie zasłużyli...

I tym niezbyt optymistycznym akcentem kończę. Ponieważ multiliga przebiega nieco inaczej niż zwykła kolejka, zapraszam do komentarzy na żywo.

PS. I jeszcze coś. Szacun dla Tomasza Żółkiewicza, kibica Śląska Wrocław, który pojechał do Płocka i wynajął podnośnik, żeby zobaczyć mecz swojej drużyny. Brawo chłopie, jesteśmy z Tobą. Szacuneczek, zasłużyłeś na okładkę.

Udanych typów.

1. Pogoń – Lechia
2. Korona – Lech
3. Cracovia – Wisła Płock
4. Śląsk – ŁKS
5. Raków – Zagłębie
6. Jagiellonia – Piast
7. Górnik – Legia
8. Arka – Wisła Kraków

Wykop Skomentuj76
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport