Blog
Let's all do the Poznan
kolumb855
kolumb855 Kontestator z Pyrlandii
7 obserwujących 168 notek 137639 odsłon
kolumb855, 16 maja 2018 r.

Ekstraklasa, czyli pani Joanna przedszkolanka, terrorystka anno domini 2018

2739 24 0 A A A
fot. Daniel Trzepacz
fot. Daniel Trzepacz

Jest sobota 28. kwietnia, około godziny 20. Na szczecińskim Pogodnie nastroje są radosne, Pogoń świętuje swój jubileusz i wygrywa z Sandecją, a na trybunach komplet, czego w Szczecinie nie pamiętają najstarsi górale.

W tej podniosłej atmosferze zapewne nikt nie zwrócił uwagi na niepozorną kobietę i na to, co przytrafiło jej się pod stadionem, ale wrócimy do niej jeszcze.

Pogoń nigdy nie była piłkarską potęgą, nawet w krajowym wymiarze, miewała swoje wzloty i upadki, ale z czasem zyskała miano solidnego ligowca, który regularnie, nawet jeśli bez sukcesów, kończył rozgrywki ligowe w grupie mistrzowskiej. W tym sezonie wydawało się, że czekają ich ciężkie czasy. drużyna zadomowiła się w strefie spadkowej i zwolniono trenera Skorżę, a niekończących się kłótni o nowy stadion nie dało już się słuchać.

I nagle cud! Ktoś w klubie wpadł na pomysł zatrudnienia trenera Runjaica, który okazał się strzałem w dziesiątkę i błyskawicznie wyciągnął drużynę z kłopotów. Mało tego, wydaje się, że w końcu zaświeciło zielone światło dla budowy nowego stadionu! 28. kwietnia Pogoń świętowała swoje 70-lecie i z tej okazji klub podarował kibicom darmowe wejściówki na mecz z Sandecją, a ci nie zawiedli, dawno nie było przy Twardowskiego takich tłumów.


W tych radosnych okolicznościach przyrody, do meczu przygotowywała się rodzina pani Joanny, przedszkolanki ze Szczecina. Tak naprawdę, to na stadion wybierali się jej mężczyźni, mąż i dwaj synowie, pani Joanna nigdy jeszcze nie była na meczu i miała inne plany na ten dzień.

-Ale tak mnie namawiali : 70-lecie, mamo, chodź, zobaczysz, fajnie będzie - wspomina pani Joanna.

Przekleństwo policyjnych statystyk

Policjanci mieli specjalną odprawę przed meczem Pogoni z Sandecją, jak rozpoznawać osoby, które trzymając sektorówkę pomagają tym, którzy pod nią przygotowują się do odpalania rac - mówił w czwartek przed Sądem Rejonowym w Szczecinie Komendant Miejski Policji Piotr Makuch.

No i rozpoznali!!! Wśród ponad stu osób trzymających sektorówkę, nasi heroiczni stróże prawa wyłapali właśnie ową, niepozorną przedszkolankę, która nawet nie wiedziała, co to jest, ta cała sektorówka. To właśnie po to te wszystkie nakłady, te wszystkie szkolenia i odprawy. To właśnie dlatego podczas meczu nad stadionem wisiał policyjny helikopter.

- Poprosił mnie chłopak : "może pani potrzymać?". Stałam sobie ze znajomymi, złapałam ten róg. Nie wiedziałam, że to jest karalne, nie byłam tego świadoma - zaznaczyła.

- Wyszłam ze stadionu, chciałam wsiąść z mężem do taksówki, podbiegła do nas pani policjantka, powiedziała, że jestem zatrzymana za "trzymanie sektorówki". Zapytałam, co to "sektorówka", bo nie wiedziałam - relacjonuje kobieta.

"Takie jest prawo" - stwierdzili policjanci po zatrzymaniu przedszkolanki.

Jest niewysoką blondynką, na co dzień pracuje w przedszkolu. Na meczu Pogoni była pierwszy raz. To wystarczyło, żeby zostać pseudokibicem i trafić do policyjnej izby zatrzymań, gdzie spędziła noc.

Oprócz pani Joanny policjanci zatrzymali też np. mężczyznę, który  zamiast siedzieć na krzesełku stał na schodach, co według policji jest zabronione. Za karę pan Marek przez dwa lata będzie oglądał mecze Portowców i reprezentacji Polski tylko w telewizji.

- Skuli nas wszystkich w kajdanki, nie z przodu, a z tyłu i tak nas trzymali w radiowozach i na komendzie, do momentu przetransportowania nas na izbę zatrzymań byliśmy traktowani jak przestępcy - relacjonował pan Marek.

Oprócz zakazu stadionowego musi zapłacić 3500 złotych grzywny, a pani Joanna czeka na rozprawę...

Wyobrażacie to sobie? Bogu ducha winna kobieta czeka przerażona i podobno nie najlepiej znosi całą sytuację. Grozi jej nie tylko zakaz stadionowy (to akurat nie problem, bo w życiu nie pójdzie już na żaden mecz) czy grzywna, ale na przykład utrata pracy.

Na szczęście bardzo przyzwoicie na całą sprawę zareagowała Pogoń Szczecin, kibice i całe środowisko.

"Joanna przedszkolanka jesteśmy z Tobą - cała Pogoń"
Transparent o tej treści, widoczny na zdjęciu, zawisł na płocie stadionu przy ulicy Twardowskiego podczas meczu z Arką Gdynia. Kibice w ten sposób solidaryzują się z zatrzymaną kobietą. Pogoń i jej prezes, Jarosław Mroczek, wspiera sądzonych i zapewnia pełną pomoc prawną.


PS. Dodam tylko, że nie jest to zwykła, cotygodniowa notka ligowa (napiszę taką w piątek lub w sobotę rano), to jest notka napisana poza planem i kolejnością, napisana z potrzeby serca. Na przykładzie szczecińskiej przedszkolanki, nie związanej przecież z żadnym ruchem kibicowskim, widać, w jaki sposób kibice nadal traktowani są przez policję i ogólnie przez wymiar sprawiedliwości.

Pani Joanno, w imieniu swoim, kibiców i wszystkich normalnych ludzi, życzę pani wszelkiego powodzenia w tej dziwacznej sprawie, a także, tak po prostu, wszystkiego najlepszego!!!

PS.1 W notce skorzystałem z materiałów i cytatów Radia Szczecin.

Opublikowano: 16.05.2018 15:44. Ostatnia aktualizacja: 17.05.2018 12:10.
Autor: kolumb855
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Niebiesko-Biały

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @degustathor Mogli zamknąć mecz, ale nie zrobili tego.
  • @degustathor Ciemność, widzę ciemność...
  • @degustathor Ogólnie słaby dzień dla Warszawy. Legia nie wygrała u siebie, a Czaskowski...

Tematy w dziale Sport