Co innego gladiator kanapowo gazetowy, a faktyczny...
Byłem świadkiem takich, i takich.
Ci pierwsi, w testach prawdziwych akcji, pękali w szawach zakłamania,
kompromitując się w potrzebie sytuacji...
Natomiast, ci drudzy: zdawali egzamin w chwilach wielkiej próby;
na rzecz drugiego człowieka i troszczenie się o swój kraj.
Kiedy, dziś, jakaś gazecina nagłaśnia preparowane gladiatorstwo
polityka w rządzie- w oparciu o gołe kartki życiorysu...
Rzecz nie warta uśmiechu politowania.
zdzisław taki m.
26
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze