/.../ -Powiedz mi, ty stary oblatywaczu, jak to się dzieje, że
Tuskowi udaje się ogrywać swoich zwolenników?-pyta
zaintrygowany faktem.
-Ogrywać? Nie rozumieem-odpowiada ten, głosem zdziwionego.
-Niemcy z Ruskimi, ciągną sobie rure po Bałtyku; w zagrożeniu
żeglugi do naszych portów...Albo, też, to niebezpieczne
zadłużanie Państwa! Zaś, zwolennicy Tuska, w odbiorze takiej polityki
, wpadają w euforię.
-Ale, ja ich rozumiem, gdyż/oni/ jeszcze, nie wyzwolili się
ze starej szkoły myślenia.
-A konkretnie?
-Odwrotność pojęciowa. Czerwony raj, ciągle się oddalał,
a jego animatorzy głosili, że jest już w zasięgu ręki.
-A za przejściowe trudności obwiniali "wrogów" socjalizmu.
-To tak samo, jak teraz Tusk! Swoje potknięcia na dziurach...
wpisuje na konto PiSu.
-A co mu pozostało, gdy nie może zasłaniać się wetem Lecha
Kaczyńskiego. Polowanie na wroga, to strategia "chorążego
pokoju wszechczasów"/Stalina/
-A ktoś już śpiewał: "Dziwny jest ten świat"
-A co by było, gdyby Natura nie rządziła się swoimi prawami?...
-To głupota trwałaby wiecznie-puentuje kolega.
tzm.
101
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze