"Hyde Park"
-Dobry śnieg na ulepienie znanego polityka-zauważa współrozmówca. Na co kolega podchwycił tę myśl skwapliwie.
Ale nim do tego doszło, zaczęli zastanawiać się, na którego?...
-Ty jesteś więcej oblatany, to wymyśl coś-słychać było z oddali.
-Myślę o modelu najwyższej półki...trzeba rozważyć, który z nich byłby najlepszy medialnie?
1/ ...Pod względem atrybutu...Zacznę od Bieruta, którego prześladowała obsesja kryminalnej wrogości do
inności politycznej i technologicznej niż w ZSRR.
2/ Gomułka marudził obiekcją do syjonizmu, ekonomie bogacił w cykle produkcyjne,
związane ideologicznie w przyjaźni ze Związkiem Radzieckim
- na dobre i złe./ w imię staroci technologicznych/
3/ Jaruzelski też tak szedł, ale wojskowymi krokami: jeden apodyktyczny
do Polaków, a drugi służalczy w objęciach Breżniewa.
4/ Wałęsa tryskał koncepcjami, bez opamiętania, ale najcelniejsza była
ta o instalowaniu gniazdek elektrycznych w salonach polityków za granicą naszego kraju.
5/ Natomiast komorowski nie potrafi się rozstać z fuzją myśliwską.
I nie ustaje w chwaleniu się: jak dzielnie strzela do kaczorów.
W rozmawie z Obamą, w Białym Domu, też się chwalił swoim "konikiem"
z którym wyjeżdża na dalekie polowania. Obama był wyraźnie zaskoczony
słowami gościa z dalekiego kraju, gdyż oczekiwał rozmowy o faktach w polityce,
a nie o trofeach i wizach ze starej szuflady krotochwili.
/Śmieszne i poniżające prośby-zauważył przedszkolak/
-I bądź tu teraz mądry, którego z nich ulepić?-słychać odpowiedź pomysłodawcy na polityka ze śniegu.
-Wiesz co-odzywa się na to kolega-to może ulepimy dwóch.
Jeden będzie z tych wymienionych przez ciebie, a drugi kontra w postaci cyborga.
-Ale, jakie nadamy mu przymioty?-wzrusza ramionami kolega.
-Wiem. Krytyczne analizowanie rzeczywistości, w tle wizjonerskiego postrzegania świata ewolucji.
-Masz racje. W ten sposób będzie można rozszyfrować genezę wypadku lotniczego
pod Smoleńskiem-chwyta w mig tę myśl kolega.
-No, i konsekwencje inicjacji autonomii regionów... dywersja w znieczuleniu /Kosowo/ - dodaje kolega
- No, to zabieramy się do roboty, póki śnieg się lepi- mówi na to kolega, zakasując rękawy.
tzm.
108
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze