ósma rano -11-12-2013r
- Wiesz co, jak słucham, tego człowieka,
to przypominam sobie komunistę z epoki Stalina-
odzywa się żona do męża.
- Czyżby? -podrzuca ramionami mąż, zaskoczony reakcją żony.
- Tak, bo, wtedy, każdy aktywny aparatczyk, potrafił przefarbować trutkę(dla ludzi)-
- na wybawicielską rzecz-definiuje żona.
- Z tego faktu wynika, jak trudno znerwicowanemu znaleść miejsce dla siebie-zauważa mąż.
- To, może, dać go na prezydenta-podpowiada kobieca intuicja.
tzm.


Komentarze
Pokaż komentarze