0 obserwujących
3 notki
1123 odsłony
392 odsłony

Najsłabsze punkty polskiej walki Covid-19.

Wykop Skomentuj10

  Minął już blisko miesiąc od momentu, kiedy w Polsce zdiagnozowano po raz pierwszy przypadek koronawirusa covid 19. Dzisiaj poinformowano o 256 nowych przypadkach, największej jak do tej pory liczby wykrytych nowych zachorowań. Kolejnych dwóch pacjentów zmarło.  Nadszedł czas na pewne małe wnioski, porównania z  innymi krajami, próbę oceny skuteczności dotychczasowych działań.

Jak łatwo można zaobserwować po prędkości rozprzestrzeniania się koronawirusa w poszczególnych krajach, covid jest wirusem niesamowicie zaraźliwym. Aby uniemożliwić jego rozwój, trzeba przeciąć ścieżki, którymi się rozprzestrzenia. W tym celu sięga się po następujące środki:

1. Kwarantanna

Kwarantanna jest najbardziej fundamentalną formą zwalczania rozwoju pandemii  polegającą na izolacji chorych i ich najbliższego otoczenia  od osób zdrowych.  Polski rząd niewątpliwie w głównej mierze swoją taktykę walki z wirusem również opiera na kwarantannie.   W tym celu nakazuje odbyć 14 dniową kwarantannę osobom powracającym z zagranicy , oraz osobom będącym z bliskim kontakcie z chorymi.  Kwarantanna w praktyce polega na stałym przebywaniu w domu,  nie wychodzeniu na dwór, oraz na nieprzyjmowaniu osób z zewnątrz.   W teorii jest to środek bardzo skuteczny, w praktyce jest niedoskonały, gdyż:

  • decyzja o odbyciu kwarantanny czasem przychodzi za późno.
  • kwarantanna odbywa się wspólnie przebywaniem wśród innych członków rodzin.
  • osoby wyznaczone do kwarantanny np powracające z zagranicy dojeżdżają do domu środkami transportu masowego.

Bardzo często zdarza się, że osoba w kwarantannie zachoruje , a kilka dni okazuje się, że zachorował także członek rodziny. W efekcie zamiast jednego, mamy zarażonych  dwóch albo trzech.

2.  Powszechnie ograniczenie kontaktów

W tym wypadku chodzi o zastosowanie się do zasad, którymi powinni postępować wszystkie osoby zdrowe.  Polega ono na unikaniu zgromadzeń, zamknięciu szkół, załatwianiu spraw zdalnie metodą elektroniczną, itd.    W tym wypadku rząd zastosował szczególnie rygorystyczne rozwiązania,  czasami absurdalne rozwiązania jak zakaz wychodzenia w domu dalej niż 100m itp.  Słusznym rozwiązaniem jest wstawienie szyb w sklepach odgradzających sprzedawców od klientów.

3.  Testowanie

Współczesna nauka i technika umożliwia diagnozę wirusa przez zbadanie próbek, wymazów z dróg oddechowych pod kątem obecności kwasu rybonukleinowego typowego dla Covid.  Badania te są dosyć trudne, trwają kilka godzin i powinny być wykonane w warunkach laboratoryjnych.  Są one bardzo pomocne dla wczesnego odróżnienia od innych chorób takich jak grypa lub zapalenie płuc. Wbrew obiegowej opinii, nie są one jednak w pełni miarodajne  w początkowym okresie bezobjawowym. Powinno minąć co najmniej 7 dni od szacowanego zakażenia do testu aby test z dużą pewnością potwierdził lub wykluczył chorobę. W tym okresie testowany powinien przebywać na kwarantannie.   W ciągu ostatniej doby pomiędzy poniedziałkiem a wtorkiem wykonano  4900 takich testów.  Około 4% dało wynik pozytywny i jest to lepszy wynik niż w Niemczech, gdzie około 7% testów daje wynik pozytywny, o Włoszech i Hiszpanii już nie wspominając. Oznacza to, że wciąż jesteśmy w bardziej początkowym stadium epidemii i wciąż możemy dużo działań zrobić, by zabezpieczyć się na przyszłość.

4.  Reorganizacja miejsc wrażliwych

Są miejsca w których wprowadzenie ograniczeń w kontaktach międzyludzkich jest utrudnione. W dodatku dotyczy to miejsc, gdzie przebywają osoby szczególnie narażone na ciężki przebieg choroby, osoby starsze i chore.  Obserwując ostatnie wydarzenia, wydaje mi się, że w Polsce w szczególności za mało pomyślano o placówkach zdrowia, szpitalach i domach opieki społecznej.  Najpierw w szpitalu w Nowym Mieście nad Pilicą, potem w szpitalu w Grójcu, a ostatnio w szpitalu  Bródnowkim, pojawiło się po kilkadziesiąt zarażonych Covidem. Za każdym razem pojawiał się ten sam schemat, jedna osoba nieświadomie zarażona pracowała pomimo złego samopoczucia, (czyli nie bezobjawowo) i pojawiała się w wielu miejscach pracy pracując na wielu etatach.  Testy wykonano późno z powodu ich utrudnionej dostępności, a po wykonaniu testów nie skierowano podejrzanych osób na kwarantannę.  Po tym jak już się okazało, że niektóre osoby są chore, nie objęto kwarantanną najbliższego otoczenia z którym się spotykały, a szpitale dalej przyjmowały pacjentów, również i tych mniej pilnych.

W sumie jak czytam poszczególne reportaże, to mnie wściekłość bierze.  Mnie ograniczono wychodzenie z domu nie dalej niż 100m, a szpitale dalej sobie pracują po staremu, jakby nic ?  Przychodzi sobie pracownik z jednej pracy ze szpitala A do szpitala B, a potem przyjmuje na praktyce domowej?  Pielęgniarka wychodzi ze Szpitala i idzie do pracy do domu pomocy społecznej gdzie przebywa 200 starszych ludzi?  Właśnie tutaj wirus najszybciej się rozprzestrzenia, a nie w lesie do którego mi  nie wolno chodzić.   Co rząd tutaj zaproponował?   Jakie rozwiązania przyjął?    Mam wrażenie, że tam gdzie jest sedno sprawy, rząd tylko się temu przygląda i nie ma rozwiązania.

Wnioski

Na tle innych krajów Covid-19 u nas rozwija się dosyć powoli, ale wciąż mamy coraz większe dzienne przyrosty.  Nie wygląda jednak na to, że są one wynikiem chodzenia społeczeństwa do lasu, a  raczej wynikają z niefrasobliwości pojedynczych osób i rozwiązań systemowych, szczególnie w służbie zdrowia, która jest najsłabszym ogniwem i zamiast zapobiegać, sprzyja szybkiemu rozprzestrzeniania się wirusa. Należy przede wszystkim ograniczyć poruszanie się personelu medycznego pomiędzy różnymi szpitalami, wewnętrznymi oddziałami, a nawet gabinetami czy salami.  Nie tolerować pracy osób nawet lekko chorych, przeziębionych.  Przy podejrzeniu koronawirusa bezwzględnie kierować na kwarantannę do czasu wyniku testów. 










Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości