53 obserwujących
279 notek
295k odsłon
  810   0

Popieramy skargę konstytucyjną Goczyńskiego. Obywatele do sądów

 

W Polsce nie ma instytucji ławy przysięgłych. W 2007 roku usunięto ławników z sądów rejonowych, orzekających w sprawach karnych. Poprzyjmy skargę konstytucyjną blogera - więźnia sumienia, który domaga się przywrócenia udziału obywateli w sądzeniu.

 

 

W Polsce nie ma instytucji ławy przysięgłych. W 2007 roku usunięto też ławników ze składów orzekających w sprawach karnych w  sądach rejonowych. Pozycja sędziów zawodowych została silnie wzmocniona, pomimo tego, że ich orzeczenia nierzadko są wątpliwe. Bloger B. Goczyński (obecnie uwięziony po sfingowanym procesie) złożył skargę konstytucyjną, domagając się udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Poprzyjmy ją!

 

Czy sądownictwo może się opierać tylko na sędziach zawodowych?

Art. 182. Konstytucji RP stanowi: „Udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości określa ustawa”. A więc polska Konstytucja stanowi dobitnie o udziale w orzekaniu sędziów niezawodowych.

Tymczasem w Polsce zaczyna mieć miejsce marginalizowanie uczestnictwa obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Wyrazem tego jest uchwalona 15 marca 2007 roku nowelizacja ustaw, m.in. ustawy - Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, z późn. zm.), która odsunęła ławników od udziału w większości spraw karnych w I instancji.

Doszło w ten sposób do zupełnego wypaczenia zasady konstytucyjnej i przekształcenia na skutek tego całej istoty procedury karnej. Na gruncie przepisów art. 28 k.p.k. i 30 kpk w postępowaniu karnym w pierwszej instancji na rozprawie głównej i posiedzeniu sąd orzeka w składzie jednego sędziego, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej. Tylko w sprawach o zbrodnię sąd orzeka w składzie jednego sędziego i dwóch ławników.

Zasadę wypływającą  z konstytucji uczyniono wyjątkiem.

Uzasadnienie projektu odsuwającego ławników było wyłącznie pragmatyczne. Ustawodawca wskazywał na potrzebę wyrugowania: „niebagatelnych kosztów społecznych (ponad 200 milionów złotych rocznie), wynikających z udziału czynnika społecznego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości”, w tym ”kosztów  ryczałtowych wynagrodzeń za udział w posiedzeniach, a także kosztów odrywania od pracy tej części ławników, która jest aktywna zawodowo”  oraz „kosztów odroczonych spraw albo rozpoznawanych od początku z uwagi na brak subordynacji ławników lub na stan zdrowia często starszych osób”. Wskazywano też na „koszty braku rzeczywistej kolegialności orzekania pomimo ustawowych deklaracji i wymogów”.

Uzasadnienie to razi pominięciem w analizie najistotniejszych argumentów przemawiających za udziałem w orzekaniu tzw. sędziów społecznych. A więc przypomnijmy (za treścią skargi konstytucyjnej sygn. Ts 180/10):

  • w nowożytnej Europie instytucja ławników powstała w opozycji do absolutyzmu królewskiego, gdzie funkcjonowały tzw. sądy monarsze - gdy rezygnujemy z udziału ławników cofamy się do tamtej epoki,
  • historycznie znane są dwie główne formy udziału czynnika społecznego w orzekaniu: sądy przysięgłych i sądy ławnicze; sądy przysięgłych występowały przede wszystkim w procesie karnym; w procesie cywilnym - tylko w zasadzie w krajach anglosaskich;
  • w prawie kontynentalnym nowożytny sąd ławniczy, który powstał w połowie XIX w. w Niemczech, rozpowszechnił się w innych ustawodawstwach europejskich; ustrój sądu ławniczego oparty jest na formalnym równouprawnieniu i zespoleniu czynnika obywatelskiego i zawodowego - ławnicy tworzą razem z sędzią zawodowym jeden skład orzekający; każdy członek sądu ławniczego ma przy wyrokowaniu równy głos co do wszystkich kwestii podlegających rozstrzygnięciu,
  • system ławniczy kojarzy się w Polsce niesłusznie z epoką PRL-u – jest tak dlatego, że w Polsce współczesnej zasadnicza reforma w zakresie sądów ławniczych dokonana została w 1950 r. i polegała na wprowadzeniu udziału ławników do orzekania we wszystkich sądach pierwszej instancji, zarówno w sprawach karnych, jak i cywilnych (por. ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zmianie prawa o ustroju sądów powszechnych, Dz. U. Nr 38, poz. 347, o zmianie przepisów postępowania karnego, Dz. U. Nr 38, poz. 348 oraz o zmianie przepisów postępowania w sprawach cywilnych, Dz. U. Nr 38, poz. 349);  zasada powszechnego udziału ławników w sądownictwie podniesiona została do rangi konstytucyjnej w Konstytucji z 1952 r.; istotnych zmian dokonano następnie ustawami z dnia 28 marca 1958 r. o zmianie przepisów postępowania karnego (Dz. U. Nr 18, poz. 76) oraz o zmianie przepisów postępowania w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 18, poz. 75), ograniczając udział ławników,
  • w doktrynie podkreśla się, że zalety systemu ławniczego polegają przede wszystkim na tym, iż ławnicy reprezentują poczucie sprawiedliwości i opinię publiczną, w szczególności środowiska, z którego się wywodzą, przyczyniają się do kształtowania poglądów prawnych społeczeństwa, a przeciwstawiają się rutynie sędziowskiej, wnosząc do orzekania własne doświadczenie życiowe i wiedzę zawodową;  udział ławników skłania wszystkich uczestników procesu sądowego do większej staranności w wykonywaniu swych czynności i zwiększa niezawisłość składu sądzącego oraz utrudnia wywieranie nacisku na sąd,
  • jak wyżej przypomniano, już w latach 60-tych próbowano ograniczyć udział ławników w orzekaniu; obrońcy systemu ławniczego – w ślad za literaturą zachodnioeuropejską – podnosili wówczas, że: „Przypomnijmy dziś obszerną, wielostronną argumentację, jaką posługiwali się rzecznicy sądów przysięgłych (…). Były to motywy sądzenia podkreślające potrzebę sądzenia ludzi przez obywateli im równych, tj. przez przedstawicieli tej samej klasy, a nie przez podporządkowanych rządom królewskim sędziów – urzędników. Obok tego spotykamy również postulaty bardziej demokratyczne, kładące nacisk na konieczność udziału w sądzeniu przeciętnych, prostych obywateli (simples citoyenes), reprezentujących społeczne poczucie sprawiedliwości, orzekających wyłącznie na podstawie swego głębokiego, wewnętrznego przekonania (intime conviction), a nie według sztywnej litery przepisów prawa. Przypomnijmy wreszcie koronny argument wszystkich obrońców sądów przysięgłych, dzięki któremu instytucja ta mimo rozlicznych braków i niedostatków długo zachowała niezwykle wyskoki prestiż w oczach opinii publicznej i opierała się wielu próbom reform: czynnik niezawisłości , znacznie większy u przysięgłych niż u sędziów zawodowych, związanych całą swoją karierą z rządem i od niego uzależnionych”,
  • podczas cytowanej dyskusji w latach 60-tych ustosunkowywano się też negatywnie do orzekania w składzie jednoosobowym – podnoszono, że: „w związku z konstytucyjną rangą zasady udziału ławników w wymiarze sprawiedliwości przepisy (dom. o ograniczeniu udziału ławników) nie mogą być interpretowane rozszerzająco, ale muszą być traktowane rzeczywiście jako wyjątki”, innymi słowy okazuje się, że ówcześnie Konstytucja posiadała większe znaczenie niż współcześnie, gdzie w celach pragmatycznych praktycznie zniesiono w 2007 roku całkowicie udział przedstawiciela społecznego w procesie stosowania prawa; zwraca też uwagę, że w poprzednim ustroju wskazywano na rozwiązania idące w przeciwną stronę, ale które mogłyby jednak służyć realizacji prawa do rzetelnego sądu: „Wyłączenie udziału ławników w rozprawie przed pierwszą instancją może polegać na tym, że w miejsce ławników wprowadza się sędziów państwowych, że zatem sprawy rozpatrywane są w zespole wzmocnionym składającym się z trzech sędziów”, a zatem eliminując ławników nie posuwano się do zastąpienia sądu ławniczego składem sędziowskim jednoosobowym, jak obecnie się to stało po nowelizacji z 2007 roku.


Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale