Winą za śmierć prezydenta; winą za śmierć niemal setki Polaków pod Smoleńskiem; winą za nieudolne śledztwo i jego MAK-owe konsekwencje obarczam polskich urzędników
Nie wiem czy Państwo zarejestrowaliście takie oto fakty: kiedy rodzi się młody, prawdziwy Polak to jest on już z wiedzy (nie z wykształcenia) wybitnym ekonomistą, który potrafi uzdrowić publiczne finanse. Jest też ten osesek wybitnym lekarzem, który wie na co sam choruje, oraz na co choruje jego matka, że o ojcu nie wspomnę. Nie dość tego, młody Polak jest też wybitnym politologiem i z całą pewnością wie, kto i dlaczego zabił prezydenta Kaczyńskiego. Wie też ów młodzieniec, potem młodzian, a w ostateczności staruch, że „moskal nam wrogiem”.
Nie jestem młodym Polakiem, nie jestem też młodzianem, (z przykrością to stwierdzam) nie jestem też młodzianem. Na miano starucha jednak nie zasługuję. Jestem facetem, Polakiem w pełni sił i w hmmm pełni wieku. To być może sprawia, że nie wiem nic o tym, żeby Tusk pospołu z Putinem strzelali rakietami w prezydenckiego tupolewa. Nic nie wiem też o tym, żeby moskale rozpylali sztuczna mgłę nad lotniskiem, na którym miał lądować prezydent, który dożywał ostatnich swoich prezydenckich dni.
I nic mnie to nie interesuje. Nie zamierzam prowadzić żadnych dywagacji na temat: kto, kiedy, dlaczego, po co doprowadził do katastrofy, w której zginęła prawie setka Polaków. Nie zamierzam też się znęcać nad raportem MAK, który jaki jest każdy widzi (brak mu co najmniej połowy).
Zamierzam napisać jednak tak: winą za śmierć prezydenta; winą za śmierć niemal setki Polaków pod Smoleńskiem; winą za nieudolne śledztwo i jego MAK-owe konsekwencje obarczam polskich urzędników. Tych wszystkich (z premierem, prezydentem, ministrami), którzy tworzą wielką koalicję kumpli. Tych matołów, nieudaczników, którzy nie potrafią zorganizować życia politycznego, gospodarczego i społecznego naszego kraju. Tych wszystkich, którzy są doradcami ekonomicznymi, prawnymi (będąc matołami), a którzy zajmują swoje stanowiska (za jakieś niewyobrażalne pieniądze) z tego tylko powodu, że potrafią się ładnie uśmiechać, kopać piłkę i „w ogóle są naszymi chłopami”.
Z takiego oto powodu jakiś kretyn na ministerialnym stołku decyduje o locie, drugi podpisuje dokumenty zezwalające na rozgrabienie stoczni, na mianowanie kretynów na ważne stanowiska echhhh godzinami mógłbym wyliczać głuptactwa namaszczonych politycznie głupców.
Nie zrobię tego; zakończę jednym: to was wszystkich forujących politycznych kumpli na wysokie stanowiska obwiniam winą za Smoleńsk, za raport MAK, za gigantyczne bezrobocie, za ucieczkę Polaków z Polski i za polsko-polską wojnę.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)