22 obserwujących
998 notek
426k odsłon
66 odsłon

Niebieski blues - Część I

Zygmunt Jan  Prusiński
Zygmunt Jan Prusiński
Wykop Skomentuj9

NIEBIESKI BLUES - część pierwsza
Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński


TAŃCZYĆ NAGO Z KSIĘŻYCEM

Anecie Franckiewicz


Motto: I co z kobietą robić
o zmierzchu na żniwach?
Tańczyć? Tak, nago
tańczyć z księżycem...

Zmierzch zaprasza.
Ukończyłem ostatnią stronę
zapisu - widzę cię uwolnioną
na białym papierze,
kokietujesz swym światełkiem.

Cisza - słyszę twój oddech.
Nastrajasz dotyk awista z nut,
symbolujesz zaklęcie orzecha
w statecznej ewolucji jutra -
zbierajmy małe pieszczoty.

Aneto z białej księgi miłości,
zatańczmy z księżycem bluesa.
Posmakujmy ten zmierzch -
poczęstujmy to co mamy
w ozdobnej pieśni ciała...


11.08.2010 - Ustka
Środa 21:40




W TWOIM OKNIE LATO WTULONE

Motto: "...korzennej woni na wietrze drżące"
Dorota Mikołajczyk - Królikowska


Poezja w oknie i twoje lato wtulone,
zaprzyjaźnione z graficznymi pajęczynami.

Jest w twoim życiu hasło drżące -
skupiasz się kobietą w odblask spełnienia
by rosły w spokoju ciała wewnątrz.

Na twoim oknie czytam:
"Niech się z rozkoszy ma dusza wygina
jak poskręcany wąs dzikiego wina". -

Doroto, płynę erotyzmem
by to dzikie wino w cieniu róży wypić.

Twoje okno otwarte jak otwarte ciało dla mnie.

Zaczekaj! Skosztujemy wina razem!


11.08.2010 - Ustka
Środa 14:43





KOBIECA Z UŚMIECHEM KOKIETKI

Magdzie Jadwidze Julce Wywrot


Według twojego motta dnia,
uśmiecham się do drzew, do pokrzyw,
do ostów, do kaczek.

Szybuję jak bocian nad łąkami,
namawiam żaby by się śmiały -
choć one nie potrzebują być namawiane,
rechotać każda potrafi.

Ale to nie jest wiersz o kurzu na drodze,
siedzisz na ulubionym łożu -
dziwne te gazety przylepione na ścianach,
i jeszcze porozrzucane na łóżku.

Magdo, mam z tobą plany -
zejdź z drabiny szczęścia do punktu,
z którego zaczniemy się oddalać do lasu.

To moja kraina śród przyjaciół zwierząt,
ugoszczę cię jak dobry leśnik -
jest kryształowa wanna i muzyka Barry White,
zaśpiewa dla ciebie “Can't Get Enough Of Your Love”.

Zacałuję twoją przestrzeń ciała
wedle mojej miłości z Elementarza -
zapamiętasz każdą nutę i minutę
oddalania się błękitnym cieniem miłości.


9.08.2010 - Ustka
Poniedziałek 21:59




TAŃCZĄCA W POLU

Patrycji Pawelczyk


Jej ciało przybiera koloru żyta,
w urokliwej chwili nabiera blasku.
Słoneczna Patrycja kształty zostawia
pieszcząc kłosy leniwie opadające.

Ciężar rysunku pachnie kobietą,
uwagę skupiam nad linią bioder.
W tym całym zacałowaniu głos mój
chce zakrzyczeć stracha na wróble.

Kobieta jakby płynęła skrzydłami,
pod wiatr z twarzą uniesioną w niebo.
Przytulam się do jej gołych pleców -
uczę kochania tańcząc z nią lambadę.


5.08.2010 - Ustka
Czwartek 23:00




OSWAJAM SIĘ PONOWNIE W PRZYRODZIE

Irenie Wiszniewskiej


Zobacz ile jest do zrobienia.
Przyroda wyciąga ku nam ręce,
drobnym i kruchym szaleńcom.

Wybieramy kolory i dźwięki,
nie przeszkadzamy wtopić
swego ego - rzeźba otwarta.

Budzę co noc instynkt księżyca,
by zbliżył się do mojego okna.
Nietoperze wibrują solowe loty.

W ogóle Ireno nie mówimy o sobie.
Tyle pomiędzy nami mil oceanu -
sady w sąsiedztwie jakby zamilkły.

Całuję usta na dzień dobry. -
Sakralny wydźwięk na drogach
suszy moje niedostatki...

Przyspieszam kroku - ja rycerz
dla zjawy choć wizerunek znany.
- Objaw czystości gra w liściach.

Otwórzmy furtki ogrodów dla siebie,
motyle i szpaki werbują zaklęcia.
- Chcę kochać cię przy wodospadzie!


4.08.2010 - Ustka
Środa 9:11




EROTYCZNA PODRÓŻ SZELESTU

Magdalenie Gocel


Zatrzymuję myśl,
słyszę twój chód w lesie.

Pegaz rozpędzony
przez wrzosy,
zostawia radość sosen.

Trącam leśny szept -
cichy wiersz piszę.

Na łączce rozbierasz się -
tańczysz radosna
z rozpuszczonymi włosami.

Błyszczysz paciorkami -
brzmisz szelestem.

Piersi w rękach rosną,
nabieram pewności.

Szelest żyje w nas
lotem powrotu.

Ubieram skrzydła ptaka.

Szept nagle znika,
i Magdalena także.


3.08.2010 - Ustka
Wtorek 22:23




SCHODY DO CIEBIE

Joannie Skibie


Motyle ostatnio unikają mego towarzystwa.
Okna otwarte i drzwi od balkonu -
firanki jak sztandary pod wiatr i z wiatrem,
rzucam się myślami obalić dżdżysty dzień.

Trzydzieści trzy schody przede mną...
Pamiętam jak byłem w Mauthausen -
akurat pisałem reportaż dla "Orła Białego",
tam było tych Schodów Śmierci - dwieście.

Ale Joanna czeka ze swoją duszą -
otworzyła się przed panem poetą.

Prawie biegnę - miłość czeka - na mnie!


3.08.2010 - Ustka
Wtorek 17:04


Zobacz galerię zdjęć:

Zygmunt Jan  Prusiński
Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński Zygmunt Jan  Prusiński +1 zdjęcie
Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura