22 obserwujących
1049 notek
432k odsłony
  72   0

Zatoka Intymnego Przymierza - Część I

Zygmunt Jan  Prusiński
Zygmunt Jan Prusiński

ZATOKA INTYMNEGO PRZYMIERZA - część pierwsza

Dział: Kultura Temat: Literatura


Zygmunt Jan Prusiński



MÓJ PRZYJACIEL FRYDERYK SZOPEN
I AGNIESZKA STYŚ



Motto: "Wzięłam łyk kawy
Łyk poezji
Rozpieściła moją nadwrażliwość
Bawiła się moimi uczuciami".
- Agnieszka Styś -


Można połączyć miłość i muzykę.
Tak też czynię od lat,
bo tylko Sztuka mnie nie zdradza!

W zapasie nut które mam,
w symbiozie zgody i ugody
zapraszam ogniska i jałowce.

Roztańcuję cię Agnieszko
w melodii nie dokończonej,
w napływie nut łąkowych.

Ale po to jesteś kobietą
by rozbierać z ciebie akcenty.
Wieloznaczność pocałunków
ma odcień i kod przymierza.

Zatem Fryderyk, ty i ja
spleceni ważnością istnienia,
wybieramy dla siebie akordy
zanurzenia w dźwięku wybranym.

Posłuchajmy ciszy. Posłuchajmy ciszy.
Na samej górze gra ktoś na fortepianie
nagie zbliżenia w epoce kamienia.


23.05.2010 - Ustka
Niedziela 18:11



NIE PRZEWRÓCĘ TEJ STROFY...

Motto: "Fale Dunaju, na kiju cuda,
żelazna szczęka nadgryzła noc.
Chcesz, pokażę ci swoje linie papilarne,
zobaczysz jakim złem karmiony jest świat".
- Joanna Maziarz -



Nie chcę nieba akurat dzisiaj.
Spieszę do Joanny garść kukułek - cukierków
zanieść o poranku.

Czarna bibuła a na niej kleks,
zbawcze zaklęcia
a w środku - bo środek zawsze jest
płynie moja rachuba wisielcza.

Dostąpić szacunku nóg twoich...
Twoja męka w łonie gra nutą nieznaną.

Poznam ją dziewięć minut później,
nie spieszę się na drzewo wejść...

Joanno nie od Aniołów,
w czarnych włosach jak kruk
sterczący mi zawsze w oczach -
czyżby to był duch?

A jeśli dojdę do ciebie jak do tego drzewa
pełen soczystych owoców w lipcu wydaje każdemu,
usiądziemy pod czereśnią - ona nas kocha!

Położę się na twoich plecach,
na twoich biodrach,
na twoich pośladkach,
na twoich udach -
zamażę czarną farbą nas
żeby nikt nie widział jak się kochamy!

Twoje oddanie jest ważne jak błyskawica na niebie w nocy!


29.05.2010 - Ustka
Sobota 9:10



NIEPOKOJĄCO DRAŻNISZ MÓJ UMYSŁ

Sylwii Sobczyńskiej


Bywają we mnie rewolucje.
Ołtarze dla grzeszników a dla mnie
kobieta o uroczych kształtach.

Jestem wymagającym kochankiem.
Sam sobie trudy stawiam by zdobyć
na Polu Pokrzywowym... dzieło Szatana!

Kobieta jest jak jabłko...
Musi być stylowa i stylem grać,
jak na instrumencie naga wiolonczelistka.

Sylwio moich niepokoi w pieśniach.
Nie gub swej mądrości ciała,
skup się na Erotyku - on jest we mnie.

O zachodzie zadzwoni siedem dzwonów,
wtedy zatańczymy w sypialni madinsona
w metrum czarujących ruchów jak liście.


23.05.2010 - Ustka
Niedziela 17:02



ZAŚNIĘCIE PRZY TOBIE BYŁOBY NIETAKTEM

Joannie Maziarz


Spróbuję poukładać tę sobotę,
wczoraj był dzień dla Wagi -
prywatne złe przygody
wstydzę się o nich opowiadać.

Joanno - nie od Aniołów
zbliż się tak jak kobieta,
wiesz jak ona podchodzi
do mężczyzny - kochanka?

Rzeźbienia światła w korytarzach
ważny to wstęp,
jak Kronika Filmowa przed filmem.

Tylko nie zostawiaj mnie
w niepewności - przelej wino
z butelki do lampki,
stań naga za firanką.

Czereśnia która za oknem rośnie,
chroni cię przed niebezpieczeństwem wiatru...

- Czasem jestem wiatrem duchowym,
kędy zaczynam pieśń
o ciele kobiety pisać
moim własnym piórem...


29.05.2010 - Ustka
Sobota 8:50



W CIEPŁYCH LUSTRACH

Sylwii Sobczyńskiej


Pierwsza strona nic nie mówi,
druga strona milczy, trzecia strona
ukazuje lustra i nagość swą,
w srebrnym aspekcie moich oczu.

Tulisz się do lustra, nie przysięgałaś Bogu,
lustra mówią o powadze ciała, dostąpić
to miłosne uniesienie, ukazać światłu
cień rozkosznego zrywania szyszek z jodły.

Sylwio z kolorem spóźnionych jezior,
przywołaj pragnienie, właśnie wiersz
kończę o nagiej pannie w sadzie,
wszystko wobec ciebie i mnie nawołuje
w skarbnicy cichego spotkania,
dwa odejścia i cztery ślady na ścieżce.

Myślę o ponownym zdobywaniu
nagich luster w twoim zarysowaniu
ruchu akt ciała uwolnionego.

- Powróćmy tu jutro,
będą rozkosze i szczyty...


23.05.2010 - Ustka
Niedziela 9:09



PIĄTKOWY WIECZÓR Z MUZYKĄ BARRY'EGO WHITE'A


Gabrieli Sieradzkiej


Chodź do mnie Biała Damo, posłuchamy
"Can't Get Enough of Your Love, Babe",
będę podniecony na pewno,
jego muzyka czyni we mnie siłę.

Przytul mnie Gabrielo, czasem mężczyzna
szuka ciepła w dobrej kobiecie,
to będzie wzajemne dziękczynienie -
ja ci umyję zmęczone stopy.

Każda chwila jest cenna, nawet prośba
o naleśniki z serem czy ruskie pierogi,
pójdziemy później na spacer,
w nocne neony gościnne i motyle.

Wobec prawdy jak leszczyna przy drodze,
ucałuję twoje oczy i usta - w tobie
jestem białym wierszem - jak drogowskaz
kieruj mnie czułym szeptem.

- Chodź do mnie Biała Damo,
posłuchamy pieśni Barry White.


28.05.2010 - Ustka
Piątek 22:23



TWOJE PIERSI I MÓJ EROTYK

Gabrieli Kisickiej


Roztańcz mnie na fali miłości,
przekaż ciepło dotyku.
Zasadzę drzewko w Lesie
Kolczastym twoim imieniem.

Póki noc nad doliną się tli,
jest jeszcze w różu słońce.
Nie spocznę póki nie dotknę,
piersi soczyste w lustrze.

Gabrielo dojrzała i kobieca,
chodź do mojego lasu.
Chóralnie gałęzie śpiewają,
zatańczę z ptakami i z tobą.

Pocałunki jak błyskawice
rozpieszczą drgania ukryte.
Rozłożysz ciało na trawie,
pola pszeniczne są ciekawe.


22.05.2010 - Ustka
Sobota 22:07

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura